Kenya Airways szukają nowych pilotów

Linie Kenya Airways, którymi kieruje Sebastian Mikosz potrzebują zatrudnić 100 pilotów rocznie. Afrykański przewoźnik powiększa swoją flotę i zamierza dodać 20 nowych tras w ciągu następnych pięciu lat.

Trzeci pod względem wielkości operator lotniczy w Afryce Subsaharyjskiej stoi przed "poważnymi wyzwaniami operacyjnymi" i potrzebuje 70 dodatkowych pierwszych oficerów i 50 kapitanów do obsługi obecnej floty,. którą tworzy 40 samolotów, a także nowych maszyn, które zamierza nabyć. 

Zobacz więcej

Sebastian Mikosz fot. Grzegorz Kawecki

Firma przygotowuje się do odebrania pięciu samolotów poddzierżawionych Oman Air Transport i Turkish Airlines od października i potrzebuje więcej ludzi, aby móc z nich korzystać.

Uważamy, że (wzrost zatrudnienia – red.)  to jedyny sposób na wykorzystanie floty, którą otrzymujemy, a także jakiejkolwiek nowej floty. Musimy to zrobić teraz - powiedział Mikosz. 

Firma przeszkoliła do tej pory 80 pilotów i rozważa zatrudnianie zagranicznych pilotów na warunkach kontraktowych. To może jednak wzbudzić protesty ze strony Kenya Pilots Union.

Kenya Airways odnotowały w I półroczu 2018 r. stratę rzędu 4 mld szylingów (39,7 mln USD) wobec 5,67 mld szylingów rok wcześniej. Z kolei przychody wzrosły o 3,1 proc. do 51,2 mld szylingów. 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Kenya Airways szukają nowych pilotów