KGHM bez Chin nie podskoczy

MZAT
opublikowano: 2013-09-24 16:32

Miedziowcy kibicują Chińczykom. Na rynku wydobywanego przez KGHM rośnie podaż, ale w parze z nią nie idzie popyt, głównie ze względu na niższe od oczekiwanego zapotrzebowanie z Państwa Środka.

To sprawia, że akcje lubińskiego koncernu tracą na atrakcyjności – rekomendację dla spółki z poziomu akumuluj do trzymaj obniżył ostatnio Michał Marczak, dyrektor departamentu analiz w DI BRE Banku. Cenę docelową wyznaczono na 132 zł, czyli i tak na poziomie, którego akcje KGHM nie osiągnęły od czerwca.
„Rynek miedzi wszedł w okres nadwyżki podaży, co z jednej strony jest efektem wejścia szeregu projektów inwestycyjnych w okres rozruchu wydobycia, a z drugiej słabszego niż jeszcze niedawno oczekiwano popytu z Chin. Najbliższe 2-3 lata oznaczają wystąpienie nadwyżki podaży surowca, co może niekorzystnie wpływać na jego ceny” – uważa Michał Marczak.
Według analityka, negatywny obraz może zmienić ewentualne przyspieszenie wzrostu chińskiej gospodarki. KGHM w najbliższych miesiącach będzie też uważnie obserwował wydarzenia w innym państwie na „Ch” – w Chile, gdzie rozkręca działalności kopalni. W listopadzie odbędą się tam wybory prezydenckie, których faworytka – Michelle Bachelet – postuluje wprowadzenie dodatkowego podatku od wydobycia.