KGHM jest zakładnikiem rynkowych emocji

Adrian Boczkowski
opublikowano: 11-01-2011, 00:00

Od początku roku kurs miedziowego blue chipa ciąży WIG20. Jak będzie wyglądała przyszłość spółki?

Miniony rok miedź w Londynie zakończyła rekordem (9,6 tys. USD/t w kontrakcie 3M, wzrost o 30 proc. r/r), podobnie jak KGHM (173 zł za akcję). W tym roku czerwony metal staniał wprawdzie na razie tylko o 2 proc. (0,5 proc. w zł), ale kurs lubińskiego kombinatu zniżył się już o 8 proc. Czy to tylko korekta wcześniejszych pokaźnych wzrostów, czy może już trwalsza zmiana trendu?

Przed wybiciem kursu z rocznego trendu horyzontalnego jesienią zeszłego roku przedstawiliśmy rozstrzelone rekomendacje brokerów, które mogły wywołać mętlik w głowach mniej doświadczonych inwestorów. Nasze spostrzeżenia okazały się wtedy bardzo trafne (zobacz obok). Obecnie trudno już liczyć na dynamiczną kontynuację wzrostów, ale jednocześnie prawdopodobieństwo nagłej, kilkudziesięcioprocentowej przeceny wydaje się znikome. Choć możliwe są dalsze spekulacyjne zwyżki cen miedzi, to rosnący popyt jest już w dużej części uwzględniony w cenie. Problemy z zadłużeniem krajów peryferyjnych strefy euro są bardziej zagrożeniem dla tej waluty niż dla fundamentów KGHM. Warto oczywiście pamiętać, że KGHM jest zakładnikiem rynkowych emocji. Podczas minionej bessy biznes miedziowy był przejściowo wyceniony na zero, a kurs (blisko 20 zł) uwzględniał jedynie udziały w Polkomtelu. Ogólna nerwowość na rynku będzie na pewno targała kursem KGHM również w tym roku. Stan światowej gospodarki i nastroje inwestorów są jednak obecnie już zupełnie inne

miejscu niż pod koniec 2008 r.

Wczoraj zaniepokojenie graczy wywołała jednak informacja o grudniowym spadku chińskiego importu miedzi (o 2 proc. m/m, do 344,56 t). Nie warto wyciągać pochopnych wniosków o zapotrzebowaniu na miedź u największego jej konsumenta. Spore znaczenie miały tu po prostu uwarunkowania rynkowe. Strategia kupowania miedzi w Londynie i jej sprzedaż w Szanghaju jest już od miesięcy nierentowna. Tym bardziej że w Londynie trudno jest już kupić miedź — jeden tajemniczy podmiot ma 50-79 proc. zawartości tamtejszych magazynów. Nie przeszkadza to oczywiście inwestorom finansowym (w 99 proc. tran- sakcji nie dochodzi do fizycznej dostawy), ale w handlu realnym metalem — już owszem. Jednocześnie w pierwszych 11 miesiącach 2010 r. produkcja miedzi w Chinach wzrosła o 13 proc., osiągając w listopadzie rekordowe 443 tys. ton.

Co prognozują branżowi analitycy? Najwyższą cenę docelową wyznaczył Robert Maj z KBC Securities, który obstawia 175 zł za akcję (potencjał zysku około 10 proc.). Z drugiej strony, Paweł Puchalski z DM BZ WBK pozostał przy zaleceniu "sprzedaj" z ceną docelową 117 zł (potencjał zniżki o 26 proc.). Dobrą wskazówką może być zalecenie Yulii Chekunaevej z Goldman Sachs. To od jej rekomendacji "kupuj" z końca września kurs KGHM mocno ruszył z kopyta. W najnowszym raporcie z 17 grudnia nie podwyższyła 12-miesięcznej ceny docelowej (171 zł), obniżając zalecenie do "neutralnie".

OKIEM OPTYMISTY

Miedź jeszcze zdrożeje

Robert Maj, analityk KBC Securities*

Wycena KGHM znajduje się obecnie pod presją zawirowań związanych z zadłużeniem peryferyjnych państw strefy euro. Perspektywy ceny miedzi zeszły na dalszy plan. Tu jestem optymistą. Dodam, że rynek też nie mówi o wyraźnym spadku ceny miedzi z 9,4-9,5 tys. USD/t obecnie. Spodziewam się, że jeszcze w I kwartale tego roku kurs miedzi przekroczy 10 tys. USD/t i może zbliżyć się do 11 tys. USD/t. Nawet jeśli skorygujemy wycenę z powodu zagrożeń makroekonomicznych, to przecenę akcji KGHM z ostatnich dni oceniam jako okazję do uzupełnienia portfela. Kurs ma bowiem wzrostowe perspektywy.

*Od listopada 2009 r. rekomenduje zakup akcji KGHM, a jego ostatni raport z 8.11.2010 r. mówi o cenie docelowej 175 zł.

OKIEM PESYMISTY

Nie zmieniłem zdania

Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK**

Główne zagrożenia dla kursu pozostają te same co wtedy, gdy wydawałem rekomendację "sprzedaj", choć tym razem akcent przesunął się na sytuację finansową Portugalii i Hiszpanii. Jeśli te kraje będą faktycznie niewypłacalne, to gwałtowne wahania na rynkach, w tym na rynku metali, nie byłyby niczym nadzwyczajnym. W poprzednim cyklu koniunkturalnym cena miedzi spadła z 9 do 4 tys. USD/t, co było przede wszystkim wynikiem obaw o przyszłość, a nie bieżącej sytuacji czy wyników spółek z branży. Jednocześnie jestem przekonany, że kurs KGHM będzie cechowała w tym roku największa zmienność ze wszystkich spółek z WIG20.

**Jego ostatnia rekomendacja z 19.10.2010 r. wystawiona przy kursie 131,9 zł mówi "sprzedaj" z ceną docelową 117 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane