KGHM jeszcze raz spojrzy na premie

„Skromność+” straszy w spółkach miedziowej grupy. Rady nadzorcze mają zająć się premiami, które już przyznały. Tego chce kancelaria premiera

Z artykułu dowiesz się:

Co zamierzają zrobić menedżerowie KGHM, jeśli nie dostaną premii za 2017 r.

Czy będą musieli oddać pobrane już zaliczki premii

Dlaczego spółka musi ponownie analizować przyznane premie

Kto daje i zabiera, ten się w piekle poniewiera? Miedziowa grupa KGHM, kontrolowana przez państwo, właśnie to sprawdza. Z naszych informacji wynika, że rady nadzorcze firm zależnych od KGHM będą ponownie analizować kwestię premii dla zarządów za 2017 r. Problem w tym, że wcześniej już te premie przyznały. Co będzie, jeśli teraz decyzja będzie odmienna?

FOT. BARTŁOMIEJ KUDOWICZ-FORUM

— Pójdę do sądu — mówi pragnący zachować anonimowość menedżer, któremu premię za 2017 r. już przyznano.

— Myślę, że wywalczenie tej premii w sądzie pracy nie będzie problemem. Spodziewam się większej liczby takich pozwów — dodaje inny.

Czy cele dobrze ocenione?

Ponowne analizowanie kwestii premii ma związek z programem ironicznie nazywanym „Skromność+”. Zainicjował go Jarosław Kaczyński, prezes PiS, który na początku kwietnia zapowiedział obniżenie pensji posłom i samorządowcom, a ministrom nakazał zwrot premii. Skromniej, wedle jego słów, miało też być w spółkach skarbu państwa.

Wdrażaniem „Skromności+” w spółkach skarbu państwa zajęła się kancelaria premiera. Jej intencją jest ścięcie tzw. części zmiennej wynagrodzenia przysługującego zarządom państwowych spółek, uzależnionej od spełnienia celów biznesowych. Na celownik wzięła od razu premie za 2017 r. Ma to związek z przyszłorocznymi wyborami do europarlamentu i do polskiego parlamentu — na początku 2019 r. politycy będą chcieli pokazać wyborcom, że spełnili obietnice.

— Nie jestem politykiem, tylko menedżerem — oburza się jeden z przepytanych przez nas menedżerów z grupy KGHM.

Nasi rozmówcy wskazują, że w porządku najbliższych posiedzeń rad nadzorczych kilku dużych spółek z grupy KGHM pojawił się punkt dotyczący tego, „czy cele zarządcze zostały właściwie wyznaczone i ocenione”. Usłyszeliśmy też, że premie były w zeszłym roku wypłacane zaliczkowo. Można się zastanawiać, czy menedżerowie będą zobowiązani je oddawać.

Premier zaleca staranność

Bezpośrednim impulsem do ponownego analizowania premii w grupie KGHM jest pismo, które na początku czerwca kancelaria premiera wysłała do ministerstw, a ministerstwa przekazały nadzorowanym spółkom. Kancelaria zaapelowała o „staranność przy dokonywaniu oceny realizacji celów zarządczych”. Zwróciła też uwagę, że nadzorcypowinni analizować nie tylko cele korporacyjne (np. zysk EBITDA), ale też prawno-organizacyjne, czyli np. skuteczność wdrożenia ustawy kominowej w spółkach zależnych z siedzibą poza granicami Polski. Jeśli kominówki tam nie wdrożono, to premia się nie należy, nawet jeśli zyski były kosmiczne. Wdrożenie ustawy w całej grupie to obowiązek zarządu spółki matki, a nie spółki zależnej. Poza tym różny jest status prawny menedżerów na umowach o pracę i na kontraktach. Dlatego niektóre spółki z grupy KGHM zleciły analizy prawne, by zrozumieć, w jaki sposób pismo z kancelarii premiera dotyczy ich zarządów. Pismo dotarło też do innych firm skarbu państwa, m.in. do PGE. Nie udało nam się ustalić, jak energetyczna grupa je zrozumiała.

Konkurs w pełni

Trudno znaleźć polityka, urzędnika czy menedżera, który o „Skromności+” miałby dobre zdanie. Nawet w radzie nadzorczej KGHM, czyli spółki matki, usłyszeliśmy, że to zły pomysł polityczny, bo niskie zarobki nie przyciągną dobrych menedżerów. W przypadku KGHM burza wokół premii przypada na gorący okres konkursu na cały zarząd. Poszukiwany jest prezes i czterech wiceprezesów miedziowego koncernu. Faworytem na stanowisko szefa spółki jest Marcin Chludziński, obecny prezes Agencji Rozwoju Przemysłu. Rada nadzorcza KGHM zbiera się dziś, a przesłuchania rozpocznie jutro.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane