KGHM myśli nad Sierra Gorda

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2021-11-17 17:20

Miedziowy koncern ma jeszcze dwa tygodnie na decyzję o dokupieniu, lub nie, udziałów w chilijskiej kopalni.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • co o decyzji w sprawie pierwokupu udziałów w Sierra Gorda mówi zarząd KGHM
  • co wpłynęło na finanse firmy

Do końca listopada KGHM ma czas na decyzję w sprawie ewentualnego skorzystania z prawa pierwokupu udziałów w chilijskiej kopalni Sierra Gorda. Prawo to wynika z transakcji, w ramach której w połowie października udziały w kopalni przejęli od Japończyków Australijczycy.

— Jesteśmy w trakcie wypracowywania tej decyzji — mówił w środę Paweł Gruza, wiceprezes KGHM odpowiedzialny za aktywa zagraniczne.

Wartość transakcji Japończyków z Australijczykami to 1,55 mld USD. KGHM dotychczas deklarował, że obecny udział w Sierra Gorda (55 proc.) go satysfakcjonuje.

Efektywność rośnie

Tymczasem chilijska kopalnia poprawia wyniki. Produkcja miedzi płatnej zwiększyła się po dziewięciu miesiącach o 31 proc. „Wyższy uzysk oraz wyższa zawartość miedzi w rudzie” — tak dobry wynik tłumaczy zarząd w prezentacji.

Więcej miedzi:
Więcej miedzi:
Na wyniki KGHM, zarządzanego przez Marcina Chludzińskiego, wpływ mają ceny miedzi, ale nie tylko. O 10 proc. koncern zwiększył efektywność produkcji.

Dobra koniunktura na rynku miedzi przekłada się na wzrosty w całej grupie KGHM. Po dziewięciu miesiącach miedziowy koncern pochwalił się wzrostem przychodów r/r o jedną trzecią — do 21,7 mld zł. Jeszcze bardziej wzrósł zysk EBITDA (skorygowana), czyli zysk operacyjny powiększony o amortyzację. Zwiększył się o 75 proc. — do 7,7 mld zł.

Pomogło przede wszystkim otoczenie makroekonomiczne, czyli wzrost cen miedzi na rynkach światowych (+57 proc.) oraz srebra (+34 proc.), ale nie tylko.

— O 10 proc. zwiększyliśmy też efektywność produkcji — podkreślał Marcin Chludziński, prezes KGHM

KGHM zwiększył ponadto produkcję z obcych materiałów miedzionośnych, co wynikało ze zwiększenia efektywności przerobu złomu.

Ceny bolą

KGHM to największy w Polsce odbiorca prądu — zużywa około 3 TWh rocznie. Duże znaczenie dla koncernu mają więc gwałtownie rosnące ceny energii.

— Większość zapotrzebowania na prąd i gaz mamy już zaspokojone kontraktami na przyszły rok. Nie zabezpieczamy tego instrumentami pochodnymi, stosujemy ceny forward. Produkcja ze źródeł własnych jest dla nas oczywiście korzystniejsza niż kupowanie energii z sieci, dlatego zwiększamy produkcję własną — mówi Andrzej Kensbok, wiceprezes KGHM.

Strategia firmy zakłada, że do 2030 r. połowa zużywanej energii będzie pochodzić z własnych źródeł.