KGHM śledzi cenę miedzi

Jakub Ozdowski
opublikowano: 2008-11-24 14:15

Notowania KGHM zwykle podążają za ceną miedzi. Nie może być inaczej gdyż jest to dla niej chleb powszedni. Jednak kiedy cena surowca zaczyna rosnąć inwestorzy zbyt szybko liczą na sowite zyski. Potem jest tylko niepotrzebne rozczarowanie i zgrzyt zębami.

Kiedy na rynku miedzi trwała hossa wszyscy, którzy się na nią załapali liczyli przyszłe zyski z inwestycji w spółki surowcowe, m.in. w KGHM. Zadowolenie było tym większe, gdyż lubiński kombinat zyskiwał zwykle o wiele mocniej niż miedź. We wzrostach wyprzedzał nawet swój indeks WIG20. Gdy doszło do załamania na światowych giełdach metali, karta odwróciła się do inwestorów KGHM.

picturegallery.91131636-dbeb-491c-a78c-bd4e2116a9bc

Ci którzy w porę sprzedali akcje lubińskiej spółki mogą mówić, że mieli przysłowiowego nosa. Niestety wielu inwestorów wciąż jednak trzyma akcje KGHM, marząc o cofnięciu czasu. Kiedy załamał się kurs miedzi, lubiński kombinat taniał ze zdwojoną siłą. Licząc chociażby od początku roku spółka potaniał o ponad 45 proc., podczas gdy miedź spadła o ok. 30 proc.

Dzisiejszy dzień przynosi jedną z niewielu sesji w tym miesiącu, a nawet roku, kiedy KGHM drożeje o blisko 10 proc. Póki obawy o stan gospodarek największych krajów świat nie miną, nie ma co liczyć na trwały powrót hossy na rynku miedzi, a wraz z nią na spółkach surowcowych. Być może pewne zmiany zajdą po przejęciu sterów nad amerykańską gospodarką przez Baracka Obamę. Jednak na trwałe poprawę gospodarki USA przyjdzie jeszcze poczekać.

Możesz zainteresować się również: