To była sesja jednego aktora. Pierwszoplanową rolę odegrał w poniedziałek KGHM, za którą należy mu się giełdowy odpowiednik hollywoodzkiego Oscara. Dość powiedzieć, że obroty po raz drugi z rzędu przekroczyły wartość 100 mln zł, jednak w odróżnieniu od sesji piątkowej, początek nowego tygodnia przyniósł wzrost wartości akcji o 4,3 proc. do poziomu 39 zł. To nowy historyczny szczyt.
Akcje miedziowego kombinatu początek sesji miały nie najlepszy, podobnie jak i cały rynek. Szybko się jednak okazało, że nie po to w piątek inwestorzy kupowali akcje żeby następnego dnia liczyć straty. KGHM z początku więc najpierw hamował spadek WIG20, a od półmetka notowań zaczął najmocniej pracować na to, by indeks zakończył dzień wzrostem. Na zamknięciu wartość wskaźnika największych spółek wyniosła 1829,48 pkt, czyli 0,3 proc. więcej niż w piątek.
Początek jednak nie nastrajał optymistycznie, bowiem otwarcie handlu nastąpiło od razu poniżej pierwszego wsparcia 1821 pkt wyznaczonego przez piątkowe minimum. Co gorsze, kolejne minuty przyniosły spadek do dolnego ograniczenia luki hossy z początku miesiąca. Był to kluczowy moment poniedziałkowego handlu, bowiem gdyby niedźwiedzie zdołały pokonać 1807 pkt, wróżyłoby to głębokie spadki. Po niskich obrotach jednak widać było, że zapas amunicji sprzedających jest skąpy.
Inicjatywę szybko przejęli kupujący i fundusze zażegnały niebezpieczeństwo. Dalsza część sesji stała pod znakiem powolnego acz systematycznego odrabiania strat. Byki udowodniły, że trzymają rękę na pulsie trwającej od czwartku korekty. Odradzaniu rynku towarzyszyła wyraźnie większa ochota do handlu akcjami. Na godzinę przed końcem notowań WIG20 zanotował maksimum 1832,8 pkt, w czym największy udział miał właśnie KGHM oraz podnoszący się z kolan Prokom.
Ten ostatni 3,7-proc. wzrostem notowań odreagował ostatnich sześć dni spadków, w ciągu których kurs zanotował roczne minimum tracąc prawie 17,5 proc., czemu w czwartek i piątek towarzyszyły ponad 45-mln obroty. Wczorajsza zwyżka miała miejsce przy „zaledwie” 20-mln wartości handlu. Spółki nowych technologii generalnie miały dobry dzień, czego wyrazem jest 0,72-proc. wzrost TechWIG-u. Słabe za to były banki, na co wpływ miał początek prywatyzacji polskiego giganta – PKO BP.
Wśród mniejszych spółek sporo stracił Groclin, zaliczany do grona silnych średniaków. Na niekorzyść spółki działa umacniający się złoty. Analitycy AmerBrokers uważają, że sytuacja fundamentalna spółki może się pogorszyć z uwagi na ryzyko kursowe, jako że około 95 proc. produkcji producent tapicerki samochodowej kieruje na eksport. Broker zmienił rekomendację dla akcji grodziskiej spółki z „trzymaj” do „neutralnie”. Kurs spadł o 3,3 proc. AS