KHW ma dołączyć do Polskiej Grupy Górniczej

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2017-01-02 22:00

Już w marcu KHW grozi upadłość — ostrzega wiceminister energii. Jedynym ratunkiem ma być połączenie z PGG.

Losom Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW) poświęcone było wczorajsze posiedzenie sejmowej komisji ds. energii i skarbu państwa. Grzegorz Tobiszowski, wiceminister energii nadzorujący górniczą firmę, mówił o trudnościach.

BANKI STAWIAJĄ WARUNKI:
BANKI STAWIAJĄ WARUNKI:
Połączenia obu firm domagają się banki finansujące KHW i PGG i od niego uzależniają zgodę na przesunięcie spłaty zobowiązań. Nie jesteśmy w stanie zbudować racjonalnego biznesplanu, który by je przekonał — mówił Grzegorz Tobiszowski, minister energii, na posiedzeniu sejmowej komisji.
GRAŻYNA MYŚLIŃSKA/FORUM

— W marcu możemy mieć w KHW sytuację upadłościową — ostrzegał Grzegorz Tobiszowski. Wtórował mu Tomasz Cudny, prezes KHW, mówiący o zagrożeniu wypłat wynagrodzenia dla 13-tysięcznej załogi. Jest źle, ale Polska Grupa Górnicza też się chwieje. Tymczasem Ministerstwo Energii (ME) chce, by do połączenia obu firm doszło do końca marca. Czy fuzja dwóch firm wymagających naprawy ma sens?

Kto da 400 mln zł?

Największym ciężarem dla KHW jest zadłużenie sięgające 2,5 mld zł oraz banki, które mają na tę spółkę własny pomysł. — Nie jesteśmy w stanie zbudować racjonalnego biznesplanu, który przekonałby banki. Instytucje, które finansują KHW, to w zasadzie to samo grono, które finansuje PGG. Domagają się połączenia obu firm i od niego uzależniają zgodę na przesunięcie spłaty zobowiązań — mówił Grzegorz Tobiszowski.

Mimo namów ze strony ME banki nie są skłonne do konwertowania zadłużenia na akcje. Wolą dostać pieniądze z powrotem, nawet jeśli dużo później, niż oczekiwały. Połączenie z PGG dałoby więc KHW oddech finansowy, a do tego doszłaby gotówka, bo ME planuje dokapitalizowanie KHW 700 mln zł (od Enei, Węglokoksu i TF Silesia), a także dokapitalizowanie PGG 400 mln zł.

— Rozważamy, kto miałby objąć te udziały — oświadczył Grzegorz Tobiszowski. W minionym roku PGG dostało wsparcie od energetycznychPGE, Energi i PGNiG Termiki. Potem ME zadeklarowało, że kontrolowane przez państwo firmy energetyczne nie będą już musiały pomagać spółkom górniczym.

Przekonać komisję

Planowane przyłączenie KHW do PGG oznacza konieczność przekonania Komisji Europejskiej (KE), że nie chodzi o niedozwoloną pomoc publiczną. KE zgodziła się niedawno na to, by 8 mld zł z państwowego budżetu poszło na wsparcie kopalni przeznaczonych do likwidacji. Nadal jednak bacznie się przygląda restrukturyzacji PGG.

— Jesteśmy po kontakcie telefonicznym z komisją. Będziemy rozmawiać — powiedział Grzegorz Tobiszowski. Przekonywał wczoraj posłów, że w tych rozmowach „wymagana jest wielka finezja”, a KE śledzi wypowiedzi w polskich mediach. — Musimy wykazać, że to, co robimy, ma charakter biznesowy — przekonywał minister.

Banki, w tym zagraniczne, mogą w tym pomóc, skoro też zainteresowane są połączeniem obu górniczych firm. Łączenie KHW i PGG będzie wyzwaniem nie tylko europejskim, ale także formalnym. Grzegorz Tobiszowski i Tomasz Cudny wskazywali wczoraj m.in. na odmienną konstrukcję umów handlowych obu firm, różną strukturę wynagrodzeń (w KHW jest „czternastka”, a w PGG jej nie ma) oraz zapisy układu zbiorowego. © Ⓟ