Kibice bez hoteli

Małgorzata Grzegorczyk, ANP
opublikowano: 13-06-2007, 00:00

W sześciu polskich miastach, miejscach rozgrywania meczów, brakuje niemal 41 tys. pokoi dla kibiców. Deweloperzy to wiedzą.

EURO 2012 Prywatne firmy muszą wyłożyć 7,7 mld zł na nowe obiekty

W sześciu polskich miastach, miejscach rozgrywania meczów, brakuje niemal 41 tys. pokoi dla kibiców. Deweloperzy to wiedzą.

Nie samą piłką żyje człowiek. Nawet najbardziej zagorzały kibic musi odpocząć. Sęk w tym, że goszczący w Polsce fani futbolu mogą nie znaleźć noclegu. Z danych sztabu, który wywalczył dla Polski organizację mistrzostw, wynika, że w sześciu miastach wytypowanych do rozegrania meczów brakuje łącznie 41 tys. pokoi dla kibiców.

Gigantyczna liczba, zważywszy, że w końcu 2005 r. mieliśmy w kraju 116,8 tys. miejsc w hotelach od dwóch do pięciu gwiazdek, a w sześciu miastach zainteresowanych EURO 2012 (Warszawa, Wrocław, Gdańsk, Poznań oraz Chorzów i Kraków — są na liście rezerwowej) jest obecnie zaledwie 25 tys. pokoi. Miejsc dla sędziów, lekarzy, kontrolerów dopingu i innych oficjeli UEFA — od 1,1 do 1,7 tys. pokoi w 3-, 4- i 5-gwiazdkowych obiektach w każdym mieście rozgrywania zawodów — wystarczy. Zabraknie pokoi dla kibiców. W każdym mieście potrzeba ich od 10 do 13,5 tys., czyli około jednej czwartej pojemności stadionu. Najgorzej jest w Chorzowie, gdzie potrzeba ponad sto razy więcej pokoi niż dziś.

Nie liczcie na rząd

— Biznes turystyczny to prywatne pieniądze. Myślę, że sieci hotelowe zainwestują, bo mogą się spodziewać 100- -procentowego wzrostu liczby gości w czasie imprezy. Inwestorzy mogą liczyć na niewielką, ale zawsze, pomoc Polskiej Organizacji Turystycznej, która na lata 2007-13 ma do dyspozycji 130 mln EUR na wspieranie inwestycji turystycznych — mówi Michał Nykowski ze sztabu projektu walczącego o organizację EURO 2012 w Polsce.

130 mln EUR to niewiele, nawet gdyby w całości ta kwota poszła na wspieranie budowy hoteli. Według Warimpeksu, wybudowanie 100 pokoi kosztuje około 5 mln EUR. Polska potrzebuje więc 7,7 mld zł (2 mld EUR) inwestycji w hotele.

Spokojny sen stolicy

W dwóch polskich miastach kibice mogą spać spokojnie. Chodzi o Warszawę, gdzie odbędzie się mecz otwarcia i ćwierćfinał, oraz Poznań, gdzie planowane są rozgrywki grupowe. W Warszawie brakuje ponad 4 tys. pokoi, w Poznaniu tylko około 1,5 tys.

— Warszawa ma 14 tys. pokoi hotelowych, na EURO 2012 będzie od 17 do 18 tys. i to nam wystarczy — zapowiada Alex Kloszewski, prezes fundacji Warsaw Destination Alliance.

Ocenia, że gorsza sytuacja jest w Gdańsku i we Wrocławiu. W Gdańsku powstają dwa hotele RadissonSAS, a kilka dni temu zaczęła się budowa jeszcze jednego obiektu. We Wrocławiu wznoszone są dwa hotele czterogwiazdkowe. W Poznaniu najprawdopodobniej stanie obiekt czterogwiazdkowy na 220 pokoi, w budowie jest też mniejszy tej kategorii.

Podołacie? Podołamy!

Deweloperzy zacierają ręce.

— Przyznanie Polsce organizacji EURO 2012 zmieniło sytuację na rynku. Zamierzamy ją jak najlepiej wykorzystać. Dlatego rozważymy każdy projekt inwestycyjny, który może okazać się zyskowny w świetle zbliżających się mistrzostw. Interesują nas przede wszystkim inwestycje deweloperskie, w tym budowa hoteli, bo popyt na usługi hotelarskie wzrośnie — mówi Amos Pickel, prezes Atlas Management Company, firmy, która zarządza aktywami Atlas Estates.

— W naszym portfelu brakuje Poznania, Wrocławia i Gdańska, ale wkrótce po nie sięgniemy. Już wcześniej braliśmy te rynki pod uwagę i EURO 2012 nie zmieniło naszej strategii — zapowiada Franz Jurkowitsch, prezes Warimpeksu.

Deweloperzy nie martwią się, że nie podołają, chociaż 66 proc. firm budowlanych narzeka na brak kadr.

— Polska bez problemu sprosta wyzwaniu, jakim jest organizacja mistrzostw. Branża hotelarska, która niewątpliwie wymaga inwestycji, nie będzie tu wyjątkiem — twierdzi Amos Pickel.

EURO 2012 zmieniło naszą strategię

Na początku czerwca ogłosiliśmy zmianę strategii na lata 2007-11, polegającą m.in. na podwyższeniu liczby hoteli, które chcemy zbudować. Hoteli będzie o dziesięć więcej, a pokoi hotelowych — o 1,7 tys. Łączna liczba samych tylko hoteli klasy ekonomicznej wzrasta z dzisiejszych 12 do 50 w 2011 r.

EURO 2012 było dodatkowym impulsem do podjęcia tej decyzji. Nie wiadomo, jak zareagują inni przedsiębiorcy. Z pewnością baza hotelowa w Polsce będzie się nadal poszerzała. Trudno jednak oczekiwać, by na dwadzieścia dni mistrzostw prywatni przedsiębiorcy zdecydowali się wybudować wszystkie potrzebne w Polsce miejsca hotelowe. Będzie trzeba dowozić kibiców autokarami.

W Szwajcarii i Austrii, gdzie odbędzie się EURO 2008, powstanie najwyżej kilka procent dodatkowych hoteli. Te kraje, podobnie jak wszyscy dotychczasowi gospodarze mistrzostw, mają bardzo wysokie nasycenie hotelami. Po prostu na czas EURO 2008 nie potwierdzą rezerwacji innych klientów.

Krzysztof

Gerula

wiceprezes Orbisu

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk, ANP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu