Kiedy powróci radość inwestowania?

Teresa Matoga
21-03-2011, 00:00

Polska zyskała ostatnio miano zielonej wyspy, a jednak małe i średnie firmy odczuwają skutki spowolnienia gospodarczego. Nie widać postępów w usuwaniu barier rozwoju przedsiębiorczości; na co dzień przedsiębiorcy oczekują wsparcia w regulowaniu bieżących zobowiązań finansowych, a polityka gospodarcza rządu im w tym nie pomaga.

Obserwujemy małe i średnie firmy i ciągle oczekujemy powrotu spontanicznego podejścia do inwestycji, z jakim mieliśmy do czynienia kilka lat temu. Prognozy gospodarcze, które pojawiają się na rynku, są zazwyczaj krótkoterminowe i nie zachęcają przedsiębiorców do podjęcia decyzji o długoterminowych inwestycjach. Ponadto widzimy, że problemem, z którym boryka się wielu przedsiębiorców, są wydłużające się terminy płatności w transakcjach z kontrahentami. Kiedy brak środków na regulowanie bieżących zobowiązań, trudno myśleć optymistycznie o przyszłości.

Dlatego banki powinny w stosunku do firm stosować bardziej otwartą politykę finansowania krótkoterminowego i zachęcać do korzystania z tej formy finansowania. To pozwoli przedsiębiorcom rozważać również finansowanie długoterminowe. Jedną z kwestii, którą warto przy tej okazji rozważyć, są unijne programy pomocowe. Polskie małe i średnie przedsiębiorstwa udowodniły już, że potrafią skutecznie zarządzać i radzić sobie w trudnych czasach. Jest to sektor, który od lat stanowi fundament, zarówno polskiej, jak i europejskiej gospodarki.

Zauważamy, że przedsiębiorcy, podobnie jak samorządy, potrafią korzystać ze środków unijnych. Obecnie możliwość pozyskania dotacji unijnych wiąże się najczęściej z innowacyjnością i konkurencyjnością. Banki odgrywają w tym procesie znacząca rolę, nie tylko w kwestii finansowania, ale również edukacji. To szczególnie ważne na rynkach lokalnych, gdzie małym firmom brakuje informacji, z jakich ofert mogą korzystać, skąd czerpać inspiracje.

Środki Unii Europejskiej dystrybuowane są nie tylko w ramach programów operacyjnych, ale także przez takie instytucje jak Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju czy Europejski Bank Inwestycyjny. Dzięki współpracy z tymi instytucjami banki komercyjne mogą zaoferować klientom finansowanie na warunkach preferencyjnych, po niższych kosztach. Warto zapytać swojego doradcę bankowego, jakie są możliwości obniżenia kosztów kredytu.

Przykładowo, w BNP Paribas Fortis wprowadziliśmy właśnie do oferty kredyt energooszczędny na inwestycje, które mają na celu redukcję zużywanej przez przedsiębiorstwo energii lub podniesienie efektywności jej zużycia. Co ciekawe, kredyt można wykorzystać zarówno na modernizację parku maszynowego, jak i na remont pomieszczeń administracyjnych — oczywiście, pod warunkiem, że inwestycja ta prowadzi do oszczędności energii. W banku do dyspozycji firm są inżynierowie i konsultanci EBOR, którzy skutecznie doradzą, jakie inwestycje warto podjąć w konkretnym przedsiębiorstwie. Oprócz tego elementu doradczego nie do pogardzenia jest również premia inwestycyjna w wysokości 10 proc. kwoty uruchomionego finansowania — to konkretna oszczędność kosztów finansowania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Teresa Matoga

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Kiedy powróci radość inwestowania?