Kiełbasa w stylu europejskim

Jarosław Sobkowski
opublikowano: 2006-04-04 00:00

Wysoka jakość wyrobu i umiejętne wpływanie na emocje klienta mogą się stać kluczem do sukcesu firmy. Nie jest to jednak

proste, gdy chodzi o wędliny.

Zakłady Mięsne Aleksandria Dariusza Moczarskiego znajdują się w małej podczęstochowskiej miejscowości, od której wzięły nazwę. Gdy rozpoczynały działalność w 1990 r., zatrudniały 14 osób. Dziś mają ponad 200 pracowników i dostarczają wyroby wędliniarskie do prawie 300 odbiorców w południowej Polsce, do sieci własnych sklepów, a także do Wielkiej Brytanii i Niemiec.

— Czeka nas jeszcze sporo zmian. Zamierzamy odświeżyć wizualną stronę firmy: logo, opakowania, podnieść sprzedaż o blisko 30 procent i może rozpocząć eksport do Japonii i Korei — wylicza Karolina Moczarska, dyrektor zarządzający, córka właściciela.

Pokolenie biznesu

Szef firmy jest absolwentem Politechniki Krakowskiej.

— Poza dwuletnim okresem, kiedy w państwowej firmie zajmował się renowacją silników, zawsze był przedsiębiorcą. Zaczynał od kurzej fermy. Później nosił się z zamiarem zbudowania fabryki majonezu i keczupu. Kiedy jednak zobaczył ogromną kolejkę przed firmą produkującą wędliny, zmienił zdanie i zajął się przetwórstwem mięsnym — mówi Karolina Moczarska.

Na początku lat 90. przed ich przedsiębiorstwem już na dzień przed otwarciem też ustawiały się kolejki klientów.

— Zdarzało się, że ludzie przebijali sobie opony, żeby dostać towar — wspomina dyrektor Moczarska.

Od kilku lat pomaga ojcu. Jej zadaniem jest rozwijanie firmy, wprowadzanie wysokich standardów zarządzania i dbanie o strategię.

— Przygotowywałam się do tego, studiując w Wyższej Szkole Biznesu-National Louis University w Nowym Sączu, a następnie międzynarodowe stosunki gospodarcze na Columbia University w Nowym Jorku — wyjaśnia Karolina Moczarska.

Regionalny hit

Oferta Zakładów Mięsnych Aleksandria zawiera kilkaset rodzajów wędlin. Jest wśród nich zarejestrowana jako wyrób regionalny — kiełbasa aleksandryjska.

— Robimy ją praktycznie od zawsze. Bardzo dobrze się sprzedaje. Trudno mi ją porównywać do jakiegoś innego znanego wyrobu na rynku. Trzeba spróbować — stwierdza dyrektor Moczarska.

Od początku za jakość wędlin odpowiada szef produkcji — Piotr Jeziorski.

— Powodzenie naszych wyrobów to w dużej mierze jego zasługa. Ale także nowoczesnych maszyn. Nadal jednak szukamy rozwiązań, żeby produkować coraz lepsze i zdrowsze jedzenie. Oprócz kiełbasy aleksandryjskiej mamy też parówki, które są na pewno jednymi z najzdrowszych, mających najmniej tłuszczu — mówi pani dyrektor.

Firma uzyskała wiele certyfikatów potwierdzających wysoką jakość wyrobów — Instytutu Przemysłu Mięsnego i Tłuszczowego oraz Ministra Rolnictwa. Wprowadziła także system zarządzania jakością ISO 9001 oraz HACCP — certyfikowany przez niemiecki TUV. Jest również naszą Gazelą Biznesu.

Zachwycić klienta

Oczkiem w głowie Karoliny Moczarskiej są sklepy firmowe. Osiem działa w Częstochowie.

— Jestem na etapie tworzenia sieci, która będzie rozpoznawalna przez klientów. W części naszych sklepów obsługa jest jednakowo, estetycznie ubrana, ma słomkowe kapelusze, białe bluzki i czerwone fartuchy. Planujemy też wprowadzenie odpowiednio dobranego zapachu i muzyki. Jeszcze nie wiem, jakich, ale już nad tym pracujemy. To wszystko dzięki elementom emocjonalnym ma służyć identyfikacji marki — wyjaśnia dyrektor Moczarska.

Przyznaje, że całkowicie pochłania ją praca.

— Interesuje mnie tworzenie czegoś, co za kilka lat będzie wyjątkowe. Jeśli znajdę wolną chwilę, to poświęcam ją podróżom. Lubię też spotykać się z przyjaciółmi ze studiów. Wielu zajmuje kierownicze stanowiska w dużych zagranicznych korporacjach. Mimo to często zazdroszczą mi, że mogę współtworzyć rodzinny biznes. Zdarza się, że wysyłam im paczki z naszymi wyrobami. Przyznam, że są zachwyceni, choć mają zupełnie inne przyzwyczajenia kulinarne — uśmiecha się Karolina Moczarska.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót