Kiepskie perspektywy motoryzacji w 2010 r.

DI,PAP
29-12-2009, 02:33

Szef Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego ocenia, że sprzedaż nowych aut spadnie o 30-60 tys.

Analitycy wieszczą, że przyszły rok będzie dla gospodarki lepszy niż obecny. Dla krajowych dilerów samochodów — niekoniecznie. Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM), jest pesymistą.

— Bardzo ciężko będzie utrzymać poziom sprzedaży z 2009 r.: może być o 30-60 tys. niższa — mówi szef PZPM.

Do końca listopada sprzedano niemal 330 tys. aut. Zdaniem Jakuba Farysia, klienci detaliczni wrócą do zakupów najwcześniej w drugiej połowie 2010 r.

— Pewną nadzieją są firmy, które już poczuły pierwsze oznaki ożywienia gospodarczego. Oceniam, że przedsiębiorcy będą w stanie w 2010 r. kupić o około 30 tys. samochodów więcej niż w 2009 r. Dlatego ostatecznie całkowita sprzedaż samochodów może być w przyszłym roku gorsza o 30 tys. sztuk — tłumaczy szef PZPM.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI,PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Kiepskie perspektywy motoryzacji w 2010 r.