Kierowcy in spe nie chcą aut spalinowych

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2022-09-29 18:34

ABB E-mobility zapytało młodzież na świecie o to, jaki napęd wybiorą do swoich przyszłych aut. Mniej niż 20 proc. postawiło na tradycyjny.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Przyszli kierowcy chcą usiąść za kierownicą pojazdu elektrycznego lub hybrydy. Z globalnego badania zleconego przez ABB E-mobility wynika, że zdecydowana większość (82 proc.) dzieci i nastolatków (8-16 lat) chce podróżować autem z napędem, który dziś określany jest jako alternatywny. Może to nastąpić szybciej, niż nam się wydaje. Z deklaracji wynika, że młodzi chcą prowadzić elektryka lub hybrydę, gdy tylko osiągną odpowiedni wiek. Gdyby tak się stało, to przesilenie w motoryzacji nastąpi w ciągu kilku lat, a nie dekad. Nowe pokolenie byłoby pierwszą generacją kierowców, dla której podstawowym autem będzie elektryk lub hybryda.

Z badania dowiadujemy się też, że dzieci biorą aktywny udział w najważniejszych decyzjach zakupowych opiekunów, w tym o zakupie auta. Najmłodsze pokolenia są źródłem wiedzy dla rodziców w kwestiach ochrony przyrody — 58 proc. rodziców przyznało, że to pociechy edukują ich w obszarze ekologii. Prawie połowa dzieci uczula rodziców, aby w większym stopniu dbali o środowisko. To przynosi efekty — wśród uczestników globalnego badania świadomość wyzwań związanych z ochroną środowiska jest na wysokim poziomie. 79 proc. rodziców oraz 73 proc. dzieci zdaje sobie sprawę z konieczności życia w proekologicznym duchu. Ochrona środowiska jest ważnym czynnikiem integrującym pokolenia — jedni i drudzy w większości przypadków są zgodni co do przyczyn i skutków zmian klimatu.

80 proc. dzieci wierzy, że ma wpływ na najważniejsze decyzje zakupowe rodziców. Nie zaskakuje więc fakt, że prawie taki sam odsetek rodziców deklaruje, że gdyby mieli wymienić auto w ciągu najbliższych trzech lat, byłby to samochód elektryczny lub hybrydowy.

— Z naszego badania wynika, że najmłodsze pokolenie jest bardzo świadome kwestii środowiskowych oraz roli, jaką odgrywa elektryfikacja transportu w drodze do zielonej przyszłości. Pod tym względem Polacy nie odbiegają od nacji objętych badaniem. To ważne, ponieważ osoby, które obecnie są nastolatkami, za kilka lat same będą podejmować decyzję o pierwszym samochodzie – mówi Krzysztof Marat, dyrektor ds. rozwoju rynku elektromobilności ABB w Polsce.

Ekonomia i ekologia to także najważniejszy argument wpływający na inne decyzje, np. zakup domu. Prawie 8 na 10 rodziców uważa, że dodatkowym argumentem za kupnem danej nieruchomości jest stacja do ładowania auta. Prawie połowa rodziców przyznaje, że polityka ich pracodawcy nie przewiduje żadnego wsparcia dla osób, które chcą przesiąść się do pojazdu elektrycznego. Takie nastawienie powinno się zmienić, bo według szacunków Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) w 2030 r. e-auta będą stanowić 30 proc. wszystkich sprzedawanych na świecie, a rola łatwo dostępnej infrastruktury do ładowania w miejscach pracy i zamieszkania stanie się kluczowa. Co więcej, może wpływać nawet na decyzje o zmianie pracy.

— Młodzi ludzie skupiają się na zeroemisyjnej przyszłości. Analizowanie wyników badań jest bardzo budujące, szczególnie teraz, gdy wciąż wiele osób nie czuje wsparcia dla działań zmniejszających negatywny wpływ na środowisko — dodaje Frank Muehlon, prezes ABB E-mobility.