Kierowcy nie wychodzą z sądów

Coraz więcej sporów klientów z ubezpieczycielami kończy się w sądzie. Posłowie chcą, by minister finansów temu zaradził

Jerzy Gosiewski, Adam Ołdakowski i Krzysztof Maciejewski, posłowie Prawa i Sprawiedliwości, skierowali do ministra finansów interpelację (nr 21317), w której zasugerowali zmianę przepisów dotyczących likwidacji szkód komunikacyjnych. Chcą zmniejszyć liczbę pozwów sądowych spowodowanych wypłatą zbyt niskich odszkodowań oraz skrócić czas likwidacji szkody.

Wyświetl galerię [1/2]

WIDMO PODWYŻEK: Coraz więcej kierowców skarży się, że odszkodowania za szkody komunikacyjne są zaniżane. Tysiące spraw ma finał w sądzie. Nie pomagają kary nakładane na ubezpieczycieli przez Komisję Nadzoru Finansowego. Sprawie próbują zaradzić posłowie. Fot. Forum

— Otrzymuję wiele sygnałów o nierzetelnej obsłudze szkód komunikacyjnych. Najczęściej dotyczą one zaniżania odszkodowań — mówi Jerzy Gosiewski. W ponad 90 proc. przypadków spory sądowe z ubezpieczycielami kończą się z uwzględnieniem roszczeń klientów w całości lub w części — wynika z analizy Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, opartej na pond 200 przypadkach. O problemach, z jakimi najczęściej borykają się ubezpieczeni przy likwidacji szkody komunikacyjnej, piszemy w ramce obok.

Niezadowolonych przybywa

Ograniczenie liczby sporów ma przynieść oszczędności. W interpelacji posłowie powołali się na dane Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, która koszty sądowe w 2015 r. oszacowała na 480 mln zł — ponaddwukrotnie więcej niż rok wcześniej.

— Ostatnie lata na rynku ubezpieczeń to bardzo duże zmiany w kwestii OC. Komisja Nadzoru Finansowego [KNF — red.] wprowadziła prokonsumenckie wytyczne dotyczące likwidacji szkód. Również orzecznictwo sądowe i regulacje prawne idą w tym kierunku. To trend ogólnoeuropejski. Efektem zmian jest znaczący wzrost wartości odszkodowań i świadczeń, wypłacanych z obowiązkowego OC osobom poszkodowanym i ich rodzinom. Od 2014 r., czyli ostatniego roku sprzed wytycznych KNF, do dziś, wartość wypłaconych odszkodowań i świadczeń wzrosła o 35 proc., w tym samych majątkowych o 46 proc. — zauważa Marcin Tarczyński, analityk Polskiej Izby Ubezpieczeń PIU.

Pomimo wytycznych KNF, odzwierciedlających oczekiwania nadzorcy dotyczące procesu likwidacji szkód z umów ubezpieczenia komunikacyjnego OC, AC, NNW, zebranych w 21 punktów, z roku na rok powiększa się grono niezadowolonych klientów firm ubezpieczeniowych. Potwierdzają to dane Ministerstwa Sprawiedliwości, z których wynika, że liczba spraw trafiających do sądów cywilnych i gospodarczych wzrosła z 46,7 tys. w 2015 r. do 61,8 tys. w 2016 r. Prognoza na ubiegły rok przekroczyła 71 tys. (brak potwierdzanych danych). Podobnymi obserwacjami podzielił się Rzecznik Finansowy (RF), który wspiera klientów w sporach z podmiotami rynku finansowego. Do jego biura codziennie wpływa około 16 skarg na OC komunikacyjne — wynika z raportu opublikowanego w październiku zeszłego roku, w którym podkreślono również, że część wytycznych KNF jest ignorowana, a tam, gdzie zakłady ubezpieczeń zmodyfikowały procedury, pojawiły się inne sposoby obniżania odszkodowań.

Klient zapłaci

W kwestii szacowania odszkodowań standardem jest, że ubezpieczyciel, proponując wypłatę, wskazuje miejsce, w którym za taką kwotę można naprawić auto. Jeśli poszkodowany ma wątpliwości co do wartości kosztorysu, ubezpieczyciel często sam wychodzi z propozycją negocjowania kwoty. Chodzi o to, by finalnie znaleźć rozwiązanie dogodne dla poszkodowanego. Stronom nie zawsze jednak udaje się dojść do porozumienia. — Zdecydowanie warto zająć się kwestią sporów sądowych. Ich liczbę, szczególnie w przypadku szkód osobowych [wypłacanych z OC komunikacyjnego — red.], może ograniczyć regulacja dotycząca zadośćuczynienia.Takie modele funkcjonują już w innych krajach — dają jasną wskazówkę, komu, w jakim przypadku i w jakiej wysokości przysługuje zadośćuczynienie. Poszkodowani, wiedząc, jakie kwoty im przysługują, w większości przypadków nie musieliby korzystać z usług pełnomocnika [np. kancelarii odszkodowawczej — red.], co znacząco ograniczyłoby liczbę postępowań w sądach — mówi analityk PIU. W Szwecji świadczenie z tytułu zadośćuczynienia za szkody osobowe (np. śmierć bliskiego) nie przekracza 5 tys. EUR. Francja i Hiszpania wprowadziły natomiast tzw. tabele kategoryzacyjne, w których określono, komu i ile się należy. Inne rozwiązanie proponuje Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

— Bardziej dotkliwe niż dotychczas sankcje ze strony KNF mogą skłonić ubezpieczycieli do respektowania przepisów i przyspieszenia wypłaty świadczeń poszkodowanym. Może to jednak generować m.in. dodatkowe koszty administracyjne, np. zatrudnienia, za które ostatecznie zapłacą kierowcy — ocenia ekspert.

Autorzy interpelacji oczekują tymczasem od resortu finansów rozwiązań, które przede wszystkim zahamują wzrost cen polis. Jak to zrobić, nie podpowiadają. — Gdy otrzymamy odpowiedź od Ministerstwa Finansów, zastanowimy się, co dalej — mówi Jerzy Gosiewski.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Kierowcy nie wychodzą z sądów