Kierowcy zapłacą za reformy w medycynie

  • Alina Treptow
23-12-2015, 22:00

Likwidacja NFZ po 2017 r., powrót do tzw. podatku Religi oraz zmiany w koszyku świadczeń gwarantowanych — to priorytety resortu zdrowia

Sektor medyczny był przed wyborami oczkiem w głowie Prawa i Sprawiedliwości i nie zmieniło się to po wyborach. Sporą rewolucję zapowiedzieli w nim we wtorkowy wieczór wiceministrowie zdrowia, którzy referowali w Sejmie przewidywane reformy w systemie ochrony zdrowia.

RZĄD OTWORZY KOSZYK PANDORY
Zobacz więcej

RZĄD OTWORZY KOSZYK PANDORY

Konstanty Radziwiłł, minister zdrowia, planuje wielkie porządki w medycznym koszyku świadczeń gwarantowanych. Poprzednicy się na to nie odważyli — nie bez powodu. Pieniędzy na leczenie rząd szuka też w kasie ubezpieczycieli, którym na święta podarował jeszcze jeden podatek — Religi. Marek Wiśniewski

Piotr Gryza poinformował, że resort szuka rozwiązań, które pozwolą na zwiększenie finansowania dla medycyny. Powrócić z pewnymi modyfikacjami ma między innymi tzw. podatek Religi (część składki OC komunikacyjnego trafi na leczenie osób po wypadkach drogowych). Ten pomysł największe emocje budzi wśród ubezpieczyli (czytaj w tekście poniżej), w branży medycznej natomiast — reforma koszyka świadczeń gwarantowanych, którą zapowiedział Krzysztof Łanda, drugi z wiceministrów zdrowia.

O potrzebie jej wprowadzenia mówi zresztą już od wielu lat. Koszyk świadczeń gwarantowanych to lista procedur medycznych, które należą się pacjentowi, płacącemu publiczną składkę zdrowotną. Sęk w tym, że zdaniem ekspertów, w koszyku jest za dużo świadczeń w porównaniu do dostępnymi pieniędzmi. W praktyce kończy się to niedostępnością usługi, bo trudno mówić, że jest inaczej, jeśli chory musi czekać na nią np. dwa lata. Krzysztof Łanda przekonuje, że koszyk potrzebuje dużych porządków, przywołując przykład — Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) teoretycznie finansuje uraz użytkownika, który powstał w wypadku pojazdu kosmicznego.

Branżowi eksperci są przekonani, że reforma jest bardzo potrzebna, ale uważają, że jej wprowadzenie może okazać się bardzo trudne, o czym świadczy fakt, że poprzedni rząd przez osiem lat nie zdołał jej wprowadzić.

— To jest bardzo trudny temat, którego nikt się wcześniej nie podjął, nie bez powodu. To analiza tysięcy świadczeń, a później decyzja, że któreś powinno zostać z niego wyjęte, bo koszt jest niewspółmiernie duży do efektu leczniczego. Każda taka decyzja będzie zakończy się protestem pacjentów — mówi Robert Mołdach, ekspert w Pracodawcach RP.

Resort zdrowia podtrzymał również zapowiedzi likwidacji centrali NFZ. Piotr Gryza zastrzegł jednak, że w związku z tym, że rząd planuje się dobrze przygotować do zmian w systemie, a to wymaga czasu, likwidacja nastąpi nie wcześniej niż w 2018 r. To zresztą niejedyne zmiany, które szykuje w medycynie Ministerstwo Zdrwoia. W ramach nowelizacji ustawy o działalności leczniczej, resort chce ograniczyć nielegalny wywóz leków. Oprócz aptek i części hurtowni farmaceutyki za granicę sprzedają nielegalnie placówki medyczne. Po zmianach kontrolę w zakresie wywozu leków w lecznicach będą mogli przeprowadzać wojewodowie.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Kierowcy zapłacą za reformy w medycynie