Kierunek: multimedialność

Jarosław Wawer
opublikowano: 07-09-2005, 00:00

Telefon komórkowy już dawno przestał służyć tylko do połączeń głosowych. Wkrótce czeka nas odbiór wideo oraz telekonferencje.

— Mobilni pracownicy zawsze poszukiwali usług, które pozwalają przenieść ich środowisko pracy poza biuro. Najważniejszy był dostęp do poczty elektronicznej i coraz istotniejszych załączników, a hasłem usługi miało być „wszędzie i tanio” — mówi Piotr Wilczek, dyrektor biura marketingu rynku biznesowego w PTK Centertel.

Problemem była jednak szybkość transmisji, która ograniczała się do 9,6 Kb/s. Dodatkowo, by przesłać jakiekolwiek dane, konieczne było połączenie z numerem dostępowym, tak podobnie jak w przypadku modemów płaciliśmy za czas połączenia z siecią, nawet jeśli nic nie przesyłaliśmy. Było to nie tylko mało wygodne, ale też drogie rozwiązanie. Nikogo więc nie dziwi, że usługi WAP są wykorzystywane przez użytkowników okazjonalnie. Jedynie Centertel zrealizował duży projekt, udostępniając swoją sieć Idea jako mechanizm przesyłania danych na potrzeby systemu centralnej personalizacji dokumentów osobistych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Kamień milowy

Dopiero praktyczne zastosowanie GPRS (General Packet Radio Services — Globalne Pakietowe Usługi Radiowe) w połączeniu z wdrożeniem protokołu WAP dało zupełnie nowe możliwości. Był to postęp na tyle rewolucyjny, że uznano go za równoznaczny z wprowadzeniem technologii generacji 2,5. Rozwiązanie to umożliwiło szybki dostęp do wielu usług internetowych oferowanych dotąd jedynie posiadaczom komputerów.

Pierwsze komercyjne wdrożenia technologii GPRS miały miejsce w 2000 r. Chociaż nie było wtedy na rynku urządzeń, które mogły ją praktycznie wykorzystywać, wszyscy operatorzy w pośpiechu aktywowali usługę. Niedługo później pojawił się pierwszy telefon Motorli, który przez długi czas był jedynym modelem poprawnie działającego telefonu GPRS. Dopiero po 2 latach pojawiły się kolejne modele zaproponowane m.in. przez Siemensa i Nokię. Wtedy GPRS zaczął zdobywać coraz większą popularność.

Dla biznesu

GPRS umożliwił znacznie szybszą transmisję danych przez telefon komórkowy niż tradycyjna transmisja wdzwaniana. Zresztą liczby mówią same za siebie — maksymalna szybkość 9,6 kb/s w sieci GSM i możliwa teoretycznie szybkość 160 kb/s przy wykorzystaniu GPRS. Niestety zarówno wtedy, jak i teraz daleko było do osiągnięcia tej teoretycznej szybkości w praktyce. Wtedy testy w sieciach GPRS wykazywały 25-35 kb/s, a obecnie przeciętna prędkość transmisji to około 50 kb/s.

— Wpłynęło to diametralnie na rozwój usług bazujących na transmisji danych — dało podstawy do zaistnienia nowych usług dla biznesu, takich jak Mobilne Biuro, Mobilna Firma czy Naciśnij i Mów, a także usług rozrywkowych — mówi Dariusz Boduch, zastępca dyrektora departamentu rozwoju produktów i usług w Polkomtelu.

Inne walory

Korzystanie z systemu GPRS obciąża abonenta jedynie opłatą za ilość przesyłanych informacji lub też za skorzystanie z danej usługi, a nie jak dotychczas za czas połączenia. Z ekonomicznego punktu widzenia miało to ogromne znaczenie dla zwiększenia dostępności wszelkich usług internetowych przez komórki.

— Ponadto w sieciach GPRS aplikacje są zawsze aktywne, a więc zawierają informacje na bieżąco uaktualniane. Jakie ma to znaczenie przy korzystaniu z poczty elektronicznej, organizerów czy baz danych, nie trzeba chyba nikogo przekonywać — zaznacza Witold Mizera, kierownik ds. urządzeń radiowych w Alcatel Polska.

— Od chwili wprowadzenia usługi GPRS do dziś koszty przesyłania danych diametralnie spadły — podkreśla Bartosz Szczerbiński, kierownik działu marketingu, usług i produktów rynku biznesowego w Polskiej Telefonii Cyfrowej.

Co więcej, coraz większa liczba operatorów oferuje dostęp zryczałtowany — po opłaceniu abonamentu nie musimy już patrzeć na liczniki przesłanych danych. Takie rozwiązanie wydaje się obecnie najwygodniejsze dla każdej ze stron.

Wzrost szybkości transmisji stanowił pierwszy krok w kierunku aplikacji multimedialnych, zazwyczaj znacznie łatwiejszych w obsłudze i zawierających informację lepiej przyswajalną przez użytkownika. Dobrym przykładem może być przesyłanie z serwisów informacyjnych wiadomości związanych z aktualnym miejscem pobytu użytkownika telefonu. System, po namierzeniu abonenta, wyświetla na ekranie jego telefonu np. informacje o znajdujących się w okolicy stacjach benzynowych czy sklepach. Dla użytkowników dróg bardzo cenne mogą być wiadomości o lokalnym ruchu, wyświetlane w postaci kolorowej mapki — dzięki temu można np. uniknąć korków. Duża szybkość transmisji GPRS umożliwiła ściąganie z serwerów sieciowych większych plików — np. gier, cyfrowo zapisanej muzyki itd. Telefon stał się więc urządzeniem multimedialnym.

Naciśnij i mów

Warto wspomnieć o technologicznej nowości 2005 r.: komunikacji Naciśnij i Mów (ang. push to talk). Dzięki tej technologii można bardzo szybko i łatwo komunikować się z wybranymi osobami bez konieczności wybierania numeru. Telefon zamienia się w krótkofalówkę (walkie-talkie). W przypadku tej usługi zasięg jest praktycznie nieograniczony — wszędzie tam, gdzie działa operator sieci komórkowej można się w ten sposób porozumiewać. Zamiast wybierać numer telefonu, wybiera się osobę lub grupę osób, które także mają dostęp do usługi Naciśnij i Mów. Przycisk — nadawanie, zwalnienie przycisku — odbiór. Telefonu nie trzeba przykładać do ucha, można korzystać z trybu głośnomówiącego. Nośnikiem głosu jest oczywiście GPRS.

Naciśnij i Mów może stanowić bardzo atrakcyjną propozycję nie tylko dla służb wykorzystujących łączność radiową, ale także dla klientów indywidualnych oraz firm wymagających od pracowników przekazywania na bieżąco swoich statusów czy raportów. Funkcja połączeń grupowych może być niezwykle przydatna nie tylko w pracy (ekipy remontowe, taksówki, ochrona, organizacja imprez masowych), ale również na urlopie czy wśród znajomych.

Arkadiusz Zawada, dyrektor ds. infrastruktury telekomunikacyjnej Motoroli, wspomina już o kolejnych etapach, jak push-to-view (naciśnij, aby zobaczyć), push-to-video (naciśnij, aby przesłać wideo), push-to-request, push-to-ask itd.

Dwa i pół do trzech

Wbrew opiniom technologia 2,5G, czyli GPRS nie zagraża rozwojowi 3G czyli UMTS. Przeciwnie, wdrażanie sieci 2,5G działa na rzecz wzrostu zapotrzebowania na wymagające dużej przepustowości usługi multimedialne i jest etapem przejściowym do systemów 3G.

— Ugruntowanie się technologii 2,5G spowoduje szybki wzrost popytu na usługi szerokopasmowe możliwe do implementacji w sieciach 3G — to są kolejne, wzajemnie komplementarne etapy tego samego procesu — twierdzi Witold Mizera.

UMTS stanie się nieodzowny w dużych centrach czy miastach, gdzie zapotrzebowanie na usługi szerokopasmowe będzie największe, zarówno w kwestii szybkości i jakości transmisji, jak i ilości terminali.

Sieci komórkowe trzeciej generacji stworzą możliwości wdrożenia nowatorskich rozwiązań multimedialnym. Chociaż liczba abonentów internetu i telefonii komórkowej będzie w ciągu najbliższych kilku lat nadal wzrastać, to dopiero wprowadzenie szerokopasmowych usług multimedialnych sprawi, że terminy „internetowy” i „komórkowy” będzie można stosować wymiennie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Wawer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Telekomunikacja / Kierunek: multimedialność