Kioskarze ruszają do internetu

Ruch rzuca rękawicę sklepom i kurierom. Jego platforma e-handlu ma przynieść setki milionów złotych przychodów.

Cały świat wkroczył w XXI wiek ponad dekadę temu, a Ruch robi to dopiero teraz. Były komunistyczny moloch kolportersko-wydawniczy przez lata funkcjonował na zasadach odziedziczonych po PRL. Teraz spółka przejęta w 2010 r. przez ekipę znaną z Orlenu, w końcu jest gotowa na podbój internetu. Projekt na dobre powinien ruszyć w przyszłym roku. Ten będzie okresem przygotowań.
- Do końca tego roku uruchomimy detaliczną platformę e-handlową, prace nad nią już się rozpoczęły. W 2013 r. ma nam zapewniać kilka proc. przychodów i ok. 10 proc. zysku operacyjnego – mówi Paweł Szymański, prezes Ruchu.

Z Telii do Ruchu
Internetowym ramieniem dystrybutora prasy ma zarządzać Ruch Internet, który do tej pory kupował dla „matki” sprzęt teleinformatyczny, ale teraz – po zmianie szefostwa – rzuci wszystkie siły na front e-handlu. Od niedawna kieruje nim Adam Sawicki, dotąd kojarzony z rynkiem telekomunikacyjnym. Był m.in. wieloletnim prezesem polskiego oddziału TeliaSonera i GTS Central Europe. To znany i doświadczony menedżer.
- Dołączyłem do projektu, bo rynek e-commerce dynamiką rozwoju i potrzebą innowacji przypomina telekomunikację sprzed 10-15 lat. Ruch ma ogromny potencjał związany z własną siecią dystrybucji, dającą możliwość odbioru produktów zakupionych  internecie w kilku tysiącach kiosków i salonów na terenie całego kraju. Już dzisiaj świadczymy dla klientów wybranych sklepów internetowych usługę „Paczka w Ruchu”. Chcemy ją dalej rozwijać i powalczyć z graczami już dziś aktywnymi w internecie – mówi Adam Sawicki.
To właśnie możliwość odbioru paczki w najbliższym z 4,5 tys. kiosków ma być przewagą konkurencyjną Ruchu, który chce wykorzystać dużą rozpoznawalność marki. Usługa „Paczka w Ruchu” już działa testowo.
- „Paczka w Ruchu” funkcjonuje od 2009 r., ale do tej pory – bądźmy szczerzy – nie sprawdzała się. Przechodziliśmy ostatnio bardzo daleko idące zmiany w logistyce i nie chcieliśmy promować tej usługi, nie mogąc zapewnić odpowiedniej jakości. Teraz, gdy logistyka jest uporządkowana, agresywnie powalczymy o rynek – mówi Paweł Szymański.
Zapewnia, że zyskają na tym także osoby prowadzące punkty sprzedaży. Co będzie można kupić w internetowym sklepie Ruchu?
- Analizy jeszcze trwają. Będziemy chcieli sprzedawać takie towary, jakie dostępne są w kioskach – w których zresztą też w dużej mierze zmienimy asortyment. Chcemy, by przez internet można było zamawiać towary z naszej oferty hurtowej FMCG (dóbr szybko rotujących). Na pewno nie wejdziemy w duże AGD, bo lodówki przecież nie zmieszczą się w kiosku, ale reszta jest sprawą otwartą – mówi Paweł Szymański.

Co zmieszczą kioski
Konkurenci na rynku dostaw podkreślają, że „Paczką w Ruchu" trudno będzie zdobyć klientów, jeśli godziny otwarcia kiosków pozostaną bez zmian.
- To nie jest dla nas zagrożenie - nasi klienci cenią sobie przede wszystkim szybkość i jakość dostawy. 40 proc. przesyłek odbierają między 18 a 8 rano, czyli w czasie, gdy kioski są najczęściej zamknięte. Nie sądzę też, by samo stworzenie sklepu internetowego mogło spopularyzować taką usługę, na co chyba liczy Ruch - mówi Rafał Brzoska, prezes giełdowego Integera, który na rynku przesyłek walczy pod szyldem InPost.
Wątpliwości budzi też magazynowy potencjał niewielkich kiosków.
- Ciekawe, jak Ruch zamierza - przy rzeczywiście dużej skali działalności – zmieścić w kioskach w najpopularniejszych lokalizacjach wszystkie zamówienia. Klienci lubią odbiór osobisty, ale to musi być zorganizowane jak w zegarku – mówi przedstawiciel jednego z konkurentów.

Prasa idzie online
Ruch, który ma połowę udziałów w rynku dystrybucji prasy, chce też mocno zaistnieć na rynku e-dystrybucji prasy, czasopism i książek.
- Najszybciej powinniśmy uruchomić platformę z prasą w formie elektronicznej. Chcemy być dużym graczem na tym rynku – na razie małym, ale bardzo dynamicznie rosnącym – mówi Paweł Szymański.
Jak dodaje, instytucje – które są głównymi prenumeratorami – coraz częściej oczekują e-wydań gazet. Ruch może też ruszyć z ofertą e-książek.
Spółka na razie nie ujawnia danych finansowych, zasłaniając się trwającym audytem. Wiadomo, że przychody były podobne, jak w 2010 r., czyli ok. 3,5 mld zł. Jak zapewnia prezes Szymański, Ruch zakończył rok na plusie.
Właścicielem spółki jest amerykański fundusz Eton Park, który przejął ją we wrześniu 2010 r. W procesie prywatyzacji pierwsze skrzypce grał Icentis Capital, kierowany przez Igora Chalupca, niegdysiejszego szefa Orlenu, który dziś zasiada w fotelu szefa rady nadzorczej Ruchu. Od kilkunastu miesięcy spółka przechodzi przyspieszoną kurację – m.in. zmniejszyła zatrudnienie (z 3,7 do ok. 1,5 tys.) i zaczęła wymieniać stare kioski na nowe.
- W zeszłym roku wymieniliśmy ok. 200 kiosków, w tym powinno być podobnie. Odświeżamy też kioski starszego modelu, żeby poprawić ekspozycję produktów – mówi Paweł Szymański.
Nowe kioski mają zarabiać m.in. na sprzedaży powierzchni reklamowej. W walce o wyższe marże mają natomiast pomagać produkty pod marką własną, takie jak napoje energetyczne, papierosy czy batony.
- Zwłaszcza napoje sprzedają się świetnie, pod względem ilości sprzedanych sztuk są na pierwszym miejscu w kategorii – mówi Paweł Szymański.

Okiem analityka

Klienci skorzystają na konkurencji

Kamil Szlaga,
analityk KBC Securities

Pomysł jest dobry – Ruch ma dużą sieć dystrybucji i może ją w ten sposób wykorzystać. W dłuższej perspektywie jest w stanie powalczyć o rynek np. z Empikiem, ale najpierw musi pokonać stereotypy – nadal postrzegany jest jako nieefektywny, nienastawiony na klienta państwowy moloch, a nie jako nowoczesna firma. Ruch musi dobrą jakością usług i niskimi cenami zmienić nastawienie klientów, zwłaszcza młodych. Klienci tylko skorzystają na większej konkurencji, zwłaszcza że Empik na pewno szykuje nową ofertę w kontekście zapowiadanego debiutu Amazona w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska, Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu