Kioskarze zerkają w finanse

opublikowano: 26-01-2016, 22:00

Ruch do ubezpieczeń i składania wniosków o pożyczki dołożył współpracę z windykatorem. Następne mają być transfery pieniężne.

Ze sprzedaży gazet trudno wyżyć. Ruch, który przez lata na tym opierał biznes, od początku dekady szukał nowego pomysłu na siebie i na przyciągnięcie klientów do kiosków. I nadal szuka. Ostatnio nawiązał współpracę z giełdowym Krukiem.

— Rozpoczęliśmy współpracę z Krukiem, umożliwiając spłatę zadłużenia w naszych kioskach i salonikach prasowych. Chcemy, aby w niedalekiej przyszłości w naszych punktach można było realizować cały cykl usług finansowych. Zaczynaliśmy od płacenia rachunków, a w ubiegłym roku rozpoczęliśmy udzielanie pożyczek we współpracy z Vivusem oraz sprzedaż ubezpieczeń. W kolejnym kroku możemy wdrożyć usługę transferów pieniężnych, a także wydawanie w punktach gotówki klientom, którzy uzyskali pożyczkę — mówi Dariusz Stolarczyk, wiceprezes Ruchu.

Paczka w Ruchu

Sprywatyzowana w 2010 r. spółka (kupił ją fundusz Eton Park) poważnie myśli też o sprzedawaniu w kioskach np. biletów na imprezy muzyczne czy sportowe.

— To mogłoby się sprawdzić szczególnie w mniejszych miejscowościach, gdzie nie ma stacjonarnych punktów z taką ofertą. Regularnie przychodzą do nas potencjalni partnerzy z różnymi propozycjami, w tym roku będziemy testować najbardziej rentowne. W takiej organizacji jak nasza przeszkolenie pracowników wymaga czasu. Ponadto na podstawie doświadczeń z Vivusem uświadomiliśmy sobie, jak dużą korzyść może przynieść silne wsparcie marketingowe przez partnera i budowanie świadomości usługi wśród klientów — mówi Dariusz Stolarczyk.

Z budowaniem świadomości nowych usług wśród klientów do tej pory bywało różnie. Powoli rozkręcał się projekt Paczki w Ruchu, czyli możliwości odbioru i nadawania przesyłek w kioskach. Teraz spółka jest jednak bardzo zadowolona z wyników na tej działalności i będzie w nią inwestować.

— W grudniu obsłużyliśmy ponad trzy razy więcej przesyłek niż rok wcześniej, współpracuje z nami już kilkaset e-sklepów, a 98,5 proc. paczek dostarczamy w ciągu dwóch dni od nadania. W tym roku chcemy znacznie zwiększyć wolumen i zasięg sieci punktówodbioru. Paczka w Ruchu jest dostępna w 2 tys. naszych kiosków, do końca roku chcemy podwoić tę liczbę, wprowadzając usługę do współpracujących z nami partnerskich punktów detalicznych, sprzedających prasę — mówi Dariusz Stolarczyk.

Towarzyszka strata

Tymczasem zgodnie z danymi Bisnode, w 2014 r. spółka miała 1,669 mld zł przychodów, prawie o 60 mln zł mniej niż rok wcześniej, i trzeci raz z rzędu zanotowała stratę netto. Pisaliśmy w listopadzie, że właściciel musiał dokapitalizować Ruch 20 mln zł. W ubiegłym roku miało być lepiej, ale zanosi się na to, że zaciskanie pasa jeszcze się nie skończyło.

— Mimo kurczenia się rynku prasy wynik na podstawowej, kontynuowanej działalności w 2015 r. był lepszy niż rok wcześniej. Niestety, nie uzyskaliśmy części przychodów z kontraktu z InPostem [w kioskach można było odbierać listy z sądów, operator pocztowy wypowiedział umowę w lipcu — red.], dlatego wyniki nie będą takie, jakich oczekiwaliśmy. W tym roku chcemy przyspieszyć rozwój nowych usług, przynoszących firmie gotówkę i stanowiących coraz istotniejszą część naszych przychodów — mówi Dariusz Stolarczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu