Kioski multimedialne nie mają klientów

Kamil Kosiński
02-08-1999, 00:00

Kioski multimedialne nie mają klientów

Wandalizm drastycznie ogranicza sprzedaż urządzeń elektronicznych

Ze względu na niską kulturę techniczną społeczeństwa, kioski multimedialne stanowią w Polsce rzadkość. Firmy oferujące tego typu urządzenia muszą się utrzymywać z innej działalności. Jeżeli już znajdzie się klient na taki kiosk, to często traktuje go tylko jako luksusowy gadżet, a nie jako urządzenie do zarabiania pieniędzy.

W krajach zachodnich kioski multimedialne są dość powszechne. Wykorzystuje się je w bankach, biurach podróży i obrotu nieruchomościami oraz na dworcach i lotniskach. Sama francuska kolej używa do celów informacyjnych i sprzedaży biletów około dwóch tysięcy takich systemów. Na tym tle polski rynek wygląda mizernie.

Chuligani przeszkadzają

— Największa sieć kiosków multimedialnych, z jaką się dotychczas w Polsce spotkałem, liczy zaledwie 12 tego typu urządzeń — twierdzi Andrzej Martin z firmy Stratus.

Wiele osób uważa, że upowszechnieniu nowych systemów obsługi klienta przeszkadzają chuligani.

— Na Zachodzie kioski multimedialne często można spotkać w miejscach publicznych. W Polsce ich upowszechnianie skutecznie utrudnia wandalizm. Żadnej firmy nie stać, by co 2-3 miesiące wymieniać maszynę kosztującą kilkanaście tysięcy złotych — uważa Marek Zamłyński, specjalista ds. komputerów przemysłowych w firmie Elmark.

Szansy na duże kontrakty dotyczące sprzedaży multimedialnych maszyn upatrywano w niedawnym powstaniu dwóch sieci banków detalicznych. Nowe systemy obługi klientów nie wzbudziły jednak ich zainteresowania. Przedstawiciele firm oferujących w Polsce sprzedaż kiosków nie ukrywają swojego rozczarowania. Zawiedli nawet ci odbiorcy, w których pokładali największe nadzieje.

— Wprowadzając kioski na polski rynek, liczyliśmy, że podobnie jak na Zachodzie, będą je kupować biura podróży i agencje obrotu nieruchomościami. Okazało się jednak, że firmy tego typu nawet nie zainteresowały się naszą ofertą — mówi Mariusz Kazimierczak, dyrektor przedsiębiorstwa Forlans.

Gadżet dla bogatych

Sprzedawcy kiosków przyznają, że wśród sporadycznie pojawiających się klientów znaczną część stanowią przedsiębiorstwa, którym urządzenia te z ekonomicznego punktu widzenia nie są potrzebne. Traktują oni kioski jako oznakę prestiżu i luksusowy gadżet, który można postawić w hallu biurowca, aby rzucał się w oczy osobom odwiedzającym firmy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kioski multimedialne nie mają klientów