Klauzula o reperacji podzieliła rynek

Marcin Bołtryk
19-08-2004, 00:00

Pojawiła się szansa na tańsze części zamienne do samochodów. Wszystko w rękach Komisji Europejskiej.

W Polsce obowiązuje ustawa Prawo własności przemysłowej z 26.06.2002 r. Zawarte w niej przepisy stwarzają producentom samochodów możliwość opatentowania kształtu widocznych elementów samochodu. Ta możliwość jest jednak jednoznaczna z zablokowaniem możliwości produkcji takich części przez konkurencyjne firmy.

Zmiany

Po wejściu naszego kraju do UE pojawiła się możliwość wprowadzenia tzw. klauzuli reperacji, która skutecznie blokuje poddawanie ochronie patentowej części używanych do naprawy samochodu.

— W Europie i Ameryce Północnej występują dwa rozwiązania tego problemu. W części krajów widoczne elementy samochodów objęte są czasową ochroną. Obecnie jest to okres od 5 do 25 lat, a dyskutuje się nad wprowadzeniem 3-letniego okresu ochronnego. W innych krajach obowiązuje klauzula reperacji, czyli pełna liberalizacja rynku. Klauzula ta obowiązuje też w USA — wyjaśnia Jarosław Wadecki z Polskiej Izby Motoryzacji.

W Ministerstwie gospodarki prowadzone są rozmowy, w trakcie których lobbują głównie dwie organizacje. Pierwsza z nich to Polska Izba Ubezpieczeń, która reprezentuje interesy ubezpieczycieli i dąży do wprowadzenia klauzuli reperacji. Druga to Związek Motoryzacyjny SOIS, który reprezentuje interesy producentów i importerów samochodów, starających się utrzymać aktualne rozwiązania — opowiada Jarosław Wadecki.

Wśród zainteresowanych tą sprawą przedsiębiorców są jeszcze niezależni producenci części zamiennych, dla których utrzymanie aktualnego stanu prawnego, może okazać się bardzo kłopotliwe. Natomiast stanowisko autoryzowanych dealerów i serwisów nie jest w tej sprawie jednoznacznie określone.

Zdaniem Zenona Kosickiego, asystenta zarządu w firmie Inter Cars, nieprzyjęcie klauzuli będzie miało katastrofalne skutki dla 235 milionów zmotoryzowanych Europejczyków i będzie oznaczać wzrost cen, zawężenie asortymentu, utrudnienie serwisu i sprawi, że konsumenci staną się bezbronni wobec zachłanności producentów samochodów.

— Jeśli klauzula zostanie przyjęta, właścicielom samochodów w całej Unii Europejskiej zostanie zagwarantowane prawo do swobodnego naprawiania swoich samochodów i wykorzystywania wybranych przez siebie części. Co więcej, konkurencja umożliwi obniżenie cen, poprawę jakości i promocję nowoczesnych rozwiązań. Jednak przyjęcie klauzuli o naprawach nie jest przesądzone — mówi Zenon Kosicki.

Dodaje, że badania przeprowadzone przez instytut McKinsey pokazują, dlaczego producentom samochodów tak bardzo zależy na zapewnieniu sobie monopolu.

— 39 proc. dochodów brutto osiągniętych przez nich w 2000 r. pochodziło ze sprzedaży części, a z produkcji zaledwie 18 proc. — opowiada Zenon Kosicki.

Prawie martwe prawo

Warto zaznaczyć, że mimo posiadanej możliwości blokowania konkurencji, producenci samochodów nie patentują nagminnie swoich produktów. Chociaż takie przypadki zdarzają się coraz częściej.

— Skoda Auto uzyskała w Polsce ochronę patentową na niektóre elementy modelu Fabia, a Fiat Auto na pokrywę silnika oraz błotniki modelu Punto II — mówi Zenon Kosicki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Klauzula o reperacji podzieliła rynek