Polska gospodarka musi być bardziej innowacyjna, uważa doradca społeczny prezydenta, prof. Polskiej Akademii Nauk Michał Kleiber. Dodaje, że w statystykach nasz kraj plasuje się pod tym względem na ostatnim miejscu w Unii Europejskiej.
"Już nie jesteśmy w stanie konkurować z krajami taniej pracy. Średnia godzina pracy to w Niemczech 20 euro, w Polsce 5 euro, a w Chinach 0,5 euro. Tymczasem nasze płace muszą rosnąć. W takiej sytuacji innowacyjność jest jedyną drogą dla polskiej gospodarki" - powiedział PAP Kleiber podczas poniedziałkowej konferencji äeMobility".
W jego opinii są dwie metody wspierania innowacyjności - ulgi i zachęty podatkowe oraz wspieranie konkretnych przedsięwzięć i technologii. Jak uważa Kleiber, wykorzystanie ulg i zachęt podatkowych to sposób lepszy, odbiera bowiem administracji możliwość ingerowania w projekty badawcze, a "rząd czy żaden organ administracji tak naprawdę nie wie, w co należy inwestować w dziedzinie innowacyjnościö ľ uważa Kleiber.
Jego zdaniem trzeba korzystać z europejskich "best practices" (przetestowane w warunkach gospodarczych praktyki działania) w zarządzaniu czy innowacyjności. Warto także przenosić na polski grunt europejskie rozwiązania w zakresie venture capital, partnerstwa publiczno-prywatnego lub doradztwa inwestycyjnego.
"Debata publiczna nie może się kończyć na wykrywaniu kolejnych afer. Brakuje nam pytań zadawanych w mediach i w polityce, jaka ma być za 10 lat Polska ľ co ma być naszą specjalnością, jak ma wyglądać polska gospodarka. (...) Trzeba odpowiedzieć na pytania: kogo powinniśmy kształcić, czy nasze uczelnie powinny być elitarne czy publiczne, czy trzeba nam instytutów badawczych i ile. Tego nie ma, bo w Polsce politycy i częściowo media nie wypracowali wizji nowoczesnej Polski, co się może dla nas źle skończyć", uważa Kleiber.