Klęski ponoszone na własne życzenie

20-03-2017, 22:00

W irracjonalnych decyzjach polskich polityków odbija się zakorzeniona w narodowych genach tradycja beznadziejnej walki z przeważającymi silami wroga.

Teoretycznym celem działalności politycznej powinna być przede wszystkim skuteczność. Ale niekoniecznie, w polskich realiach dosyć często w irracjonalnych decyzjach polityków odbija się zakorzeniona w narodowych genach tradycja beznadziejnej walki z przeważającymi siłami wroga. W tych dniach dwie zwalczające się największe partie wykonują właśnie takie posunięcia, tyle że na różnych frontach.

Zobacz więcej

Partia Grzegorza Schetyny w obecnej kadencji nie ma jakichkolwiek szans na skuteczność w Sejmie, a partia Jarosława Kaczyńskiego – w Unii Europejskiej. Adam Chełstowski/Forum

Platforma Obywatelska postanowiła złożyć wniosek o wotum nieufności wobec rządu Beaty Szydło. W celu stabilizowania państwa Konstytucja RP nakazuje tryb tzw. konstruktywny, czyli wymianę w jednym głosowaniu premiera starego na nowego. Grzegorz Schetyna doskonale wie, że arytmetycznie szans ma „mniej niż zero”, ale rzucenie własnej osoby na sejmowy stos zalicza na poczet przyszłych zysków. To kalkulacja dość abstrakcyjna. Głównym tematem debaty nad wnioskiem ma być upadek wizerunku Polski w Unii Europejskiej. Ten polityczny cel PO osiągnęłaby przecież wnioskiem o wotum nieufności wobec ministra Witolda Waszczykowskiego, bez elementu klęski lidera partii.

Wszechmocne w kraju Prawo i Sprawiedliwość z podobnym masochizmem politycznym ponosi klęski na forum UE. Nokaut 1:27 przy okazji odnawiania Donaldowi Tuskowi przewodnictwa Rady Europejskiej (RE) nie wywołał u prezesa Jarosława Kaczyńskiego żadnych refleksji. Według jego najnowszych rozkazów, na sobotnim galowym szczycie w Rzymie, upamiętniającym 60. rocznicę podpisania traktatów założycielskich wspólnoty, premier Beata Szydło ma być znowu „twarda”. Aż strach pomyśleć, co to może znaczyć. Być może odmowa zaakceptowania 17-punktowych merytorycznych konkluzji ostatniego szczytu RE — z których jedynie punkt 15 zwyczajnie odnotowywał fakt reelekcji Donalda Tuska — to nie maksimum dyplomatycznej kompromitacji rządu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Polityka / Klęski ponoszone na własne życzenie