Klienci weryfikują ambitne plany OFE

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 10-05-1999, 00:00

Klienci weryfikują ambitne plany OFE

Część towarzystw o 100 proc. przeszacowała liczbę uczestników II filaru

ZADOWALAJĄCE WYNIKI: Andrzej Jacaszek (z lewej), prezes PTE Norwich Union, liczy, że do końca roku zdobędzie do 600 tys. klientów. Ireneusz Łuszczewski, prezes Winterthur PTE, wierzy, że jego funduszowi uda się pozyskać zakładaną na początku działalności liczbę klientów. fot. BS

Fundusze emerytalne nie tylko obniżają opłaty dystrybucyjne, podnoszą kapitały czy wydają ogromne pieniądze na kampanie reklamowe. Obecnie prawdopodobnie korygują również plany ekspansji. Nadal jednak pożądana przez nie liczba zdobytych klientów jest większa niż możliwości tego rynku.

Liczba członków funduszy emerytalnych zależy od tego, ile osób przystąpi do II filaru. Początkowe prognozy towarzystw były bardzo ostrożne i mówiły o 5,5-6 mln osób, które przystąpią do OFE. Z tego ponad 2,5 mln miały stanowić osoby do 30. roku życia, które automatycznie wchodzą do II filaru. Nadal nie jest pewne, ile w OFE znajdzie się osób w wieku od 30 do 50 lat. Przypuszcza się, że będzie ich od trzech do sześciu milionów.

Konieczne korekty

Plany poszczególnych PTE jeszcze przed rozpoczęciem przez nie działalności zakładały z reguły zdobycie po około 10 proc. rynku, czyli średnio po 500-600 tys. klientów. Jednak przy tak dużej liczbie towarzystw (19 licencji) osiągnięcie takich wyników przez wszystkich nie jest możliwe.

PTE będą musiały więc skorygować swoje plany. Tymczasem z najnowszych informacji podanych przez towarzystwa wynika, że 13 funduszy chce zdobyć około 9 mln klientów, co już właściwie przekracza możliwości rynku.

— Osiągnęliśmy dotychczas tyle, na ile liczyliśmy. Jest to duży sukces, biorąc pod uwagę, że nie byliśmy firmą znaną w Polsce. Po dwóch miesiącach mieliśmy 120 tys. klientów, możemy więc oczekiwać, że do końca roku możemy ich mieć 500-600 tys. — twierdzi Piotr Filipek, dyrektor ds. korporacyjnych PTE Norwich Union.

Wielka trójka lub czwórka

Ireneusz Łuszczewski, prezes PTE Winterthur, jest natomiast przekonany, że jego fundusz zdobędzie planowaną liczbę klientów. Na razie jednak nie chce ujawnić szczegółów.

Największy na rynku fundusz, według Franciszka Zięby, prezesa PTE Kredyt Banku PBI w organizacji, może liczyć nawet do 2 mln członków. Wcześniej, jeszcze jako prezes PTE Opoka, Zięba planował pozyskanie 500 tys. klientów. W nowym wniosku liczbę tę zmniejszono do 300 tys.

PTE Arka Invesco, które czeka jeszcze na licencję dla OFE, liczy, że pozyska 300 tys. klientów.

Z obecnych wyników akwizycji funduszy emerytalnych wiadomo, że trzy OFE (CU z BPH CU WBK, NN oraz PZU Złota Jesień) będą w stanie do końca roku zachęcić po blisko 1 mln klientów.

Analitycy przypuszczają, że ostatecznie cztery duże fundusze łącznie będą mieć około 80 proc. rynku. Przy zakładanej liczbie 6 mln potencjalnych uczestników II filaru, te 80 proc. oznacza 4,8 mln klientów. Gdyby II filar wybrało 9 mln osób — klientów „wielkiej czwórki” byłoby 7,2 mln.

Reszta, czyli około 15 funduszy, będzie się musiała prawdopodobnie podzielić grupą 1,2 mln do 1,8 mln osób.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Ostrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Klienci weryfikują ambitne plany OFE