Klienci zapłacą za nadgorliwość posłów

Beata Tomaszkiewicz, Jarosław Królak
opublikowano: 2004-08-26 00:00

Będzie mniej kredytów i kart — przed ustawowym ograniczeniem odsetek ostrzegają banki, NBP, organizacje kupców, a nawet resort finansów.

Związek Banków Polskich (ZBP) uważa, że rozpatrywany przez Sejm projekt ograniczenia oprocentowania kredytów do 4/3 odsetek ustawowych zaszkodzi przede wszystkim klientom. Dlatego ZBP przygotowuje konkurencyjną propozycję.

Sankcje dla klientów

— Nie zgadzamy się, by ta sama górna granica oprocentowania była stosowana do wszystkich kredytów: mieszkaniowych, samochodowych i krótkich gotówkowych. Przecież każdy z nich wiąże się z zupełnie innym ryzykiem. Opowiadamy się za rozwiązaniem takim, jak w Niemczech czy Francji, gdzie stopy rynkowe różnych typów kredytów są odniesieniem do maksymalnego ich oprocentowania — mówi Krzysztof Pietraszkiewicz, szef ZBP.

Bankowców niepokoi, że w proponowanej przez SLD ustawie nie wspomina się o odsetkach przeterminowanych, o wysokim oprocentowaniu odstraszającym przed zaleganiem z ratami. Mogłoby to oznaczać, że próg 16,3 proc. obowiązywałby także dla kredytów nie spłacanych.

— Sądzimy, że ustawa ograniczy dostęp do kredytów około 2 mln klientów, wobec których podejmujemy wyższe ryzyko za wyższą cenę. Wielu klientom banki przestaną wydawać karty kredytowe. Drastycznie skrócony zostanie okres bezodsetkowy kart. Banki zaczną wymagać wyższych zabezpieczeń, co w efekcie zwiększy, a nie obniży koszty — ostrzega Mariusz Karpiński, szef GE Capital Banku.

Lawina protestów

Krzysztof Rybiński, wiceprezes NBP, wskazuje, że od września 2003 r. do maja 2004 r. w 11 bankach przeciętne oprocentowanie kredytów złotowych wynosiło około 15,5 proc. To niewiele poniżej proponowanego limitu 16,3 proc.

— Duża część udzielanych dziś kredytów o oprocentowaniu powyżej przeciętnego uznana byłaby za lichwę. Poselskie propozycje mogą spowodować m.in. obniżenie skłonności do oszczędzania i odpływ depozytów z banków — uważa Krzysztof Rybiński.

Protestuje Krajowy Związek Banków Spółdzielczych.

— Realne są utrudnienia w dostępie do kredytów dla klientów niskiego ryzyka — twierdzi Eugeniusz Laszkiewicz, szef tej organizacji.

Negatywne stanowisko wyraża Krajowa Rada Sądownictwa (projekt zawiera przepisy karne dla łamiących limit odsetek).

— Uchwalenie tych przepisów może mieć znaczenie przede wszystkim propagandowe — uważa Krzysztof Strzelczyk, prezes rady.

Zdaniem Naczelnej Rady Zrzeszeń Handlu i Usług, propozycje posłów są zbyt rygorystyczne, a maksymalny pułap odsetek należałoby ustalić na poziomie 24,5 proc. Pomysłów poselskich nie pochwala nawet resort finansów.

— Projekt może być nadmierną ingerencją państwa prowadzącą do naruszenia zasady swobody umów — twierdzi Elżbieta Suchocka-Roguska, wiceminister finansów.

Zadowolona jest tylko Federacja Konsumentów.