Kłopoty to specjalność WIG-u

Dariusz Karolak
02-10-2000, 00:00

Kłopoty to specjalność WIG-u

Obecna sytuacja WIG-u jest typowa dla schyłkowych faz średnioterminowych fal korekcyjnych. Poddawana korekcie jest sekwencja wzrostowa, której początkiem było przesilenie kryzysu rosyjskiego. Składa się ona z 2 fal, które wyniosły indeks z poziomu 10 474 pkt do 22 848 pkt (o 118 proc.).

NERWOWOŚĆ panująca na rynku polskich akcji wynika z przełamania na sesji 22 IX rosnącej linii wsparcia, łączącej długoterminowe minima z X Ő98 i X Ő99, co przez większość obserwatorów zostało odebrane jako początek bessy. Choć takiej ewentualności nie można wykluczyć, to moim zdaniem jest ona mało prawdopodobna.

WARTO też zwrócić uwagę na podobieństwo tego, co dzieje się teraz do dramatycznych wydarzeń sprzed roku. Motywem przewodnim obu spadków jest skok inflacji, bez zwracania uwagi na jej podłoże. Rynek bagatelizuje też ważne sygnały poprawy czynników makroekonomicznych, takich jak wzrost produkcji przemysłowej, poprawiające się relacje eksportu do importu czy porozumienie o liberalizacji w handlu artykułami rolnymi z UE. Złą atmosferę dodatkowo pogarszają wybory prezydenckie, chociaż ten argument raczej przemawia za możliwością zapoczątkowania nowego silnego impulsu wzrostowego.

WIG zbliża się właśnie do 50 proc. zniesienia dwuletniej hossy przy 16 671 pkt. W przeszłości wielokrotnie zwiastowało to nowe fale wzrostowe. Znaczenie tego poziomu wzmacnia naruszona 29 IX, opadająca linia łącząca szczyty z 8 III Ő94 i 12 VII Ő99 przy 16 900 pkt.

SKALA wyprzedania jest znaczna, o czym mówi dojście wskaźnika ruchu kierunkowego DI– do linii oporu wyznaczonej szczytami tego wskaźnika z X Ő98 i X Ő99. Jednak warto rozważyć zakup zanim do wszystkich dotrze, że czas gotówkę zamienić na akcje, szczególnie w sytuacji do złudzenia przypominającej tę z dowcipu o szerokich autobusach, które są szerokie dlatego, że wszyscy chcą usiąść przy kierowcy. Podobną mrzonką jest strategia większości inwestorów, o tym że to im właśnie uda się dokonać zakupu po minimalnych cenach.

MIMO złych nastrojów, obecna sytuacja zachęca do odbudowania pozycji w akcjach, zwłaszcza jeśli wybroni się 50-proc. zniesienie 2-letniej hossy, 16 671 pkt. Doświadczenia z lat ubiegłych pokazują, że zakup w okolicach października zazwyczaj okazywał się bardzo intratną inwestycją, dystansującą nawet najlepiej oprocentowane instrumenty dłużne. Kluczem do sukcesu jest kontrola ryzyka, którą można osiągnąć rezygnując z dźwigni finansowej, ograniczając zakres inwestycji do tych z solidnym zapleczem fundamentalnym i stosując średnioterminowy horyzont inwestycji. Cierpliwość z pewnością zostanie nagrodzona.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dariusz Karolak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Kłopoty to specjalność WIG-u