Kloza spodziewa się dalszego spadku notowań ropy w tym roku choć cena baryłki jest już o prawie 8 proc. niższa niż na początku 2016 r. Przewiduje, że ropa będzie notowania blisko górnej granicy zakresu 40-50 USD, a nawet może przekroczyć 60 USD, ale ostatecznie pozostanie przez pewien czas blisko ostatniego przedziału 50-55 USD w związku z rosnącym wydobyciem ze złóż łupkowych w USA.

Ostatnie spadki, które sprowadziły kurs ropy poniżej 50 USD Kloza tłumaczy zbyt dużymi zapasami benzyny i mniejszym popytem w USA, a także jego słabością w Indiach i innych miejscach, co zmniejsza popyt generowany przez rafinerie.
Kloza jest przekonany, że zapasy ropy w USA będą spadały każdego tygodnia w obecnym i przyszłym kwartale, co może „byczo” oddziaływać na rynek surowca. Zaleca jednak dużo cierpliwości.
- Ludzie, którzy oczekują 60 USD, czy 70 USD za baryłkę muszą sobie zdać z czegoś sprawę. Nie było w rzeczywistości miesiąca na ropie WTI, kiedy średnio płacono za baryłkę sześćdziesiąt kilka dolarów od września 2009 roku – powiedział, przyznając iż było potem w następnych latach wiele miesięcy, kiedy średni kurs wynosił między 80 USD a 100 USD. Ale nie 60-70 USD, zastrzegł.
Ropa WTI z czerwcowych kontraktów drożeje w poniedziałek o 0,6 proc. do 49,92 USD.