Kluczowe budowanie świadomości

Partnerem publikacji jest mBank
opublikowano: 2024-03-20 16:46

Sytuacja za naszą wschodnią granicą spowodowała większe zainteresowanie cyberprzestępców polskim rynkiem. W ostatnim czasie najbardziej groźne jest złośliwe oprogramowanie typu ransomware, czyli zaszyfrowanie danych na urządzeniach firmowych i żądanie okupu za podanie klucza deszyfrującego. Przestępcy dążą do tego, aby szybko „spieniężyć” tego typu atak. Jeśli uda im się dostać do wrażliwych danych firmy (np. tajemnicy przedsiębiorstwa lub danych klientów), to będą próbowali sprzedać dane w tzw. darknecie. Tego typu dane chętnie kupują inni przestępcy wykorzystujący je do ataków na ludzi, których dane zostały ujawnione.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Jesteśmy też częściej atakowani, np. atakami typu DDOS polegającymi na tym, że dana usługa przestaje funkcjonować przez pewien czas. Sektor bankowy jest na to dobrze przygotowany i wielokrotnie skutecznie bronił się przed tego typu działaniami. Atakujący mogą mieć na celu m.in. wzbudzanie w klientach niepewności oraz dezinformację.

W swoich działaniach przestępcy zwracają dużą uwagę na ilość pracy, jaką będą musieli wykonać, aby skutecznie zaatakować organizację. Najczęściej ataki nie są wymierzone w konkretne firmy, ale w wiele firm jednocześnie. Przestępcy liczą na to, że atak na przynajmniej jedną z nich się powiedzie. Skuteczność ataku zależy od tego, czy firmy dbają o bezpieczeństwo i czy stoi ono na pierwszym miejscu, czy też nie. Firma, która nie poświęca wystarczającej uwagi na zabezpieczenia swoich systemów, może stać się łatwym celem takiego ataku. Przyczyniają się do tego: brak aktualizacji urządzeń i zabezpieczeń po stronie firmy, brak procedur bezpieczeństwa, niska świadomość zagrożeń ze strony personelu.

Bardzo często wszystko zaczyna się od ataku socjotechnicznego typu phishing, czyli od maila z załącznikiem, który po otwarciu okazuje się złośliwym oprogramowaniem. Aby uniknąć tego typu zagrożenia, podstawą jest regularne szkolenie pracowników mających dostęp do urządzeń w firmie – komputerów, serwerów i innych – na temat bieżących cyberzagrożeń. Bardzo ważne jest też stosowanie procedur bezpieczeństwa. Czy w firmie dla wszystkich jest oczywiste, że znaleziony przypadkowo pendrive podpisany jako „Kadry – premie roczne” to może być rodzaj ataku socjotechnicznego? Plik w takim urządzeniu może okazać się programem wykonującym określone, złośliwe działania, np. wyłączające programy antywirusowe i przeszukujące komputer w celu znalezienia wrażliwych danych, haseł i loginów do kluczowych systemów.

Niezwykle ważne jest budowanie w organizacji świadomości cyberbezpieczeństwa na wszystkich szczeblach, szczególnie w zakresie adekwatności profilu ryzyka i stosowanych środków bezpieczeństwa. Musimy nauczyć się wykorzystywać w 100 procentach to, co mamy w firmie, bo solidne podstawy bezpiecznej infrastruktury potrafią skutecznie utrudnić przeprowadzenie ataku. Niestety w wielu przypadkach organizacje kupują coraz bardziej zaawansowane narzędzia, których funkcji nie potrafią w pełni wykorzystać lub przekraczają możliwości obsługujących je zespołów.