Byłem i jestem przeciwko przejęciu PZU przez Eureko. Proces prywatyzacji PZU oceniam "jak najgorzej" - oświadczył w środę sejmowej komisji śledczej do zbadania prawidłowości prywatyzacji PZU b. członek zarządu PZU Krzysztof Kluzek.
"Robiłem wszystko, by do prywatyzacji PZU nie doszło" - zapewniał Kluzek, tłumacząc, dlaczego nie podpisał zmienionej wersji prospektu emisyjnego PZU.
W ocenie Kluzka, został on odwołany z zarządu PZU w lutym 2002 roku, ponieważ był przeciwny umowie z Eureko. Przyznał, że słyszał plotki o tym, że jeśli nie podpisze prospektu emisyjnego PZU to zostanie odwołany.
Zdaniem świadka, Eureko nie było inwestorem branżowym (czyli z branży ubezpieczeniowej). Uchwała Rady Ministrów dotycząca kierunków prywatyzacji PZU nakładała na ministra skarbu obowiązek wyboru dla PZU inwestora branżowego.
Również członkowie komisji podejrzewają, że Eureko nie było firmą działającą w branży ubezpieczeniowej. Ich zdaniem, jeśli Eureko rzeczywiście nie było inwestorem branżowym, to oznacza to, że ówczesny minister skarbu Emil Wąsacz złamał uchwałę Rady Ministrów i złamał prawo.