KNF nie chce ustąpić ani na jotę

ET
06-09-2010, 00:00

Nadzór grozi, że jeśli banki spróbują obchodzić nowe regulacje, to w ogóle zakaże kredytów walutowych.

Nadzór grozi, że jeśli banki spróbują obchodzić nowe regulacje, to w ogóle zakaże kredytów walutowych.

Jeśli bankowcy liczyli, że uda się im przekonać Komisję Nadzoru Finansowego (KNF) do złagodzenia stanowiska wobec kredytów walutowych, to mocno się rozczarowali. Podczas piątkowego spotkania z przedstawicielami branży KNF podtrzymała twarde stanowisko zawarte w propozycji zmian do rekomendacji S kwadrat, która ma mocno ograniczyć udzielanie tych kredytów.

— O jakichkolwiek negocjacjach nie było mowy — mówi jeden z uczestników rozmów.

Było to już drugie spotkanie z bankowcami. Po pierwszym, w którym brali udział szefowie wielu banków oraz Stanisław Kluza, przewodniczący KNF, wydawało się, że jest przestrzeń do kompromisu. Szef komisji obiecał długi okres vacatio legis, a bankowcy wyszli ze spotkana z przekonaniem, że surowy projekt rekomendacji uda się złagodzić. W piątek wychodzili mocno przygnębieni.

— KNF skłonny jest ustąpić w drobnych sprawach, w zasadniczych ani trochę — usłyszeliśmy po spotkaniu.

Bankowcy podtrzymali krytyczne stanowisko wobec trzech kluczowych dla branży propozycji rekomendacji: maksymalnego poziomu ekspozycji na kredyty walutowe (KNF chce, żeby w całym portfelu banku nie stanowiły one więcej niż połowę); sposobu liczenia zdolności kredytowej (według nadzoru, powinna ona być liczona jak dla kredytu zaciąganego na 25 lat, nawet jeśli rzeczywisty okres kredytowania jest dłuższy); spodziewanego spadku dochodów po przejściu kredytobiorcy na emeryturę (rekomendacja wymaga, aby przy kalkulowaniu możliwości spłaty kredytu przez klienta w przyszłości brały ten czynnik pod uwagę). Bankowcy wystąpili też o maksymalnie długi okres vacatio legis.

— Na wiele naszych wątpliwości przedstawiciele komisji odpowiadali krótko, że wszystko napisane jest w rekomendacji, wystarczy dobrze się z nią zapoznać — mówi jeden z naszych rozmówców.

— Niczego nie udało się wyjaśnić. Przewodniczący Kluza zapowiedział na pierwszym spotkaniu, że okres vacatio legis będzie wystarczająco długi, by przygotować się do nowych regulacji, czyli ponad rok. Po piątkowych rozmowach nie wiemy nic pewnego, czy np. rekomendacja nie zostanie wprowadzona za kilka miesięcy — mówi inny bankowiec.

Spotkanie odbywało się w formalnej, a nawet nieco napiętej atmosferze. Przedstawiciele nadzoru ostrzegli bankowców, by przypadkiem nie próbowali obchodzić rekomendacji, bo skończy się to całkowitym zakazem udzielania kredytów walutowych.

Ostatecznie stanęło na tym, że bankowcy jeszcze raz zbiorą się we własnym gronie i przygotują nowe stanowisko wobec propozycji nadzoru. Potem odbędzie się trzecie spotkanie w KNF. Żadne terminy nie zostały wyznaczone.

W piątek nie udało się porozmawiać o nowelizacji uchwały KNF zmieniającej sposób liczenia ryzyka dla zabezpieczonych kredytów walutowych. Obecnie waga ryzyka dla nich wynosi 75 proc. Nadzór chce ją podnieść do 100 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / KNF nie chce ustąpić ani na jotę