Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) wzięła się za szkody osobowe. Nie tylko przygotowuje rekomendację dla towarzystw ubezpieczeniowych, która ma ujednolić ich likwidację, ale od czerwca rozpocznie prace nad stworzeniem specjalnej tabeli, która określi, jakie odszkodowanie należy się w przypadku śmierci czy kalectwa w wypadku samochodowym.
— Powołaliśmy zespół, który zajmie się stworzeniem takiego narzędzia — mówi Dagmara Wieczorek-Bartczak, dyrektor departmanetu inspekcji ubezpieczeniowych i emerytalnych w KNF. Do zespołu zostali zaproszeni przedstawiciele resortów sprawidliwości i finansów, sędziowie, lekarze orzecznicy oraz towarzystwa ubezpieczeniowe.
Celem ich pracy będzie nie tylko stworzenie tabeli, ale także znalezienie sposobu na umocowanie jej w prawie. Dyrektor KNF wyklucza bowiem możliwość wydania je w formie rekomendacji KNF. Stworzenie cennika dla szkód osobowych od wielu lat jest postulatem branży ubezpieczeniowej. Jej przedstawiciele podkreślają, że w ostatnich latach doszło do bardzo szybkiego wzrostu wartości świadczeń.
— Co roku te świadczenia rosną średnio o 20 proc. — mówi Tomasz Tarkowski, prezes Link4.
Jego zdaniem, sam wzrost jest co prawda bolesny dla ubezpieczycieli, ale są oni w stanie sobie z nim poradzić, gorzej wygląda sytuacja z nieobliczalnością segmentu szkód osobowych. Rozszerza się krąg osób, które mogą ubiegać się o takie świadczenia. Ponadto prawnicy, którzy specjalizują się w tego rodzaju sprawach, dążą do tego, by na drodze sądowej zmusić ubezpieczycieli do wypłaty odszkodowań także w lżejszych przypadkach.
— Granice są przesuwane coraz dalej. Znam wyrok sądowy, który przyznaje odszkodowanie za szkodę w postaci naruszenia dóbr osobistych po rozstroju nerwowym spowodowanym niedostarczeniem kupionych w sklepie internetowym opon samochodowych — mówi Tomasz Tarkowski.
Adam Uszpolewicz, prezes Avivy, podkreśla, że w Wielkiej Brytanii segment szkód osobowychwymknął się spod kontroli i doprowadził do ostrego wzrostu cen polis komunikacyjnych, które należą do najwyższych w Europie. W efekcie na 1 GBP wypłaconych przez ubezpieczycieli świadczeń z tego tytułu przypada 1 GBP, który trafia do kieszeni prawników. Prezes obawia się, że bez regulacji taka sytuacja może powtórzyć się w Polsce.
Działania KNF nie są jedynymi, które mają ograniczyć niekontrolowany rozrost segmentu szkód osobowych. W Polskiej Izbie Ubezpieczeń trwają prace nad stworzeniem porównywarki wyroków, która ma ułatwić sędziom wycenę szkody. W kwietniu natomiast Rzecznik Finansowy zaproponował uregulowanie działalności kancelarii odszkodowaczych. W ten sposób chce walczyć z patologiami na tym rynku i zwiększyć ochronę osób, które korzystają z usług takich firm.