Czytasz dzięki

KNF uszczelnia tarczę antykryzysową

opublikowano: 01-04-2020, 22:00

Nadzór zrobił swoje, teraz czeka na banki. Liczy na uruchomienie kredytów dla firm. Oczekuje też jednego standardu dla wakacji kredytowych

We wtorkowy wieczór Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) opublikowała stanowisko w sprawie „finansowania przez banki klientów korporacyjnych w obliczu pandemii koronawirusa”. Przed tygodniem Jacek Jastrzębski, szef Urzędu KNF mówił w „PB”, że każdy z interesariuszy rynku finansowego — nadzór, banki i audytorzy — musi wyjść poza strefę komfortu i wziąć na siebie część ryzyka, które wiąże się z zarządzaniem w kryzysowym czasie zarazy. Wtorkowym pismem przewodniczący swoją lekcję odrobił.

Jacek Jastrzębski, przewodniczący KNF, uważa, że jest dobry moment na rozważenie zmniejszenia wag ryzyka na portfele kredytów walutowych.
Wyświetl galerię [1/2]

WAGA RYZYKA 150 PROC.:

Jacek Jastrzębski, przewodniczący KNF, uważa, że jest dobry moment na rozważenie zmniejszenia wag ryzyka na portfele kredytów walutowych. fot. GK, Puls Biznesu

Dwa podstoliki

Banki częściowo też. Dokument powstał w bardzo ciekawej formule, w ramach negocjacji na linie nadzór-banki. Pisaliśmy już w „PB” o regularnych wideokonferencjach przewodniczącego z bankami. Tydzień temu, w piątek, Jacek Jastrzębski, w celu usprawnienia procesu konsultacji i wypracowywania rozwiązań, zaproponował utworzenie dwóch podzespołów: do rozmów z audytorami oraz do spraw finansowania klientów korporacyjnych. Szefem pierwszego został Cezary Stypułkowski, prezes mBanku, a drugiego Jakub Papierski, wiceprezes PKO BP. Do każdego podstolika dosiadło się dwóch przedstawicieli KNF, przedstawiciele banków oraz inni interesariusze.

W grupie ds. finansowania firm byli reprezentanci korporacji. To właśnie na tym forum przez cały weekend toczyły się rozmowy i negocjacje, czego od nadzoru potrzebują banki, żeby bez przeszkód dostarczać finansowanie firmom w czasach koronawirusowego kryzysu. Od początku epidemii padały zapowiedzi i zapewnienia, że sektor bankowy będzie kredytować klientów w tym trudnym czasie bez zbędnych formalności, jednak realizacja obietnic okazała się nie tak łatwa. Banki są instytucjami ściśle regulowanymi, w których decyzje kredytowe podlegają szczegółowym przepisom. Sytuacja, w której firma zawiesza działalność i ubiega się o przedłużenie kredytu odnawialnego, z punktu widzenia rachunkowości jest niedopuszczalna.

Szef ryzyka w banku ryzykuje zarzuty prokuratorskie, że dał finansowanie firmie bez zdolności kredytowej. Banki oczekiwały od nadzoru gwarancji, że w szczególnych okolicznościach mogą stosować nadzwyczajne rozwiązania — np. w zakresie tworzenia rezerw, klasyfikacji należności czy podejścia do finansowania przedsiębiorstw dotkniętych skutkami pandemii. Decyzje w tej sprawie nie do końca należą jednak do KNF. Zasady rachunkowości regulowane są przez międzynarodowe standardy i wytyczne, których strażnikami są audytorzy. W piątek odbyła się wideokonferencja z przedstawicielami głównych firm audytorskich, nadzoru i banków. Z naszych informacji wynika, że kwestie te mają być przedmiotem dalszych prac w ramach podzespołu, który koordynuje Cezary Stypułkowski, a rokowania co do wyników tych prac są dobre.

Jeżeli chodzi o podejście do finansowania przedsiębiorstw dotkniętych pandemią, KNF wspólnie z bankami zaczęły szukać pragmatycznego rozwiązania, które można zastosować od razu. Po raz kolejny pożyteczna okazała się platforma regularnych kontaktów z rynkiem, a także wypracowana przez nadzór formuła pakietu impulsów nadzorczych (PIN), która obejmuje inicjatywy zmierzające to mitygowania negatywnych gospodarczych skutków pandemii. Właśnie w ramach PIN nadzór opublikował swoje stanowisko w sprawie klientów korporacyjnych. Z jednej strony jest to zdanie nadzoru, ale z drugiej jest wynikiem uzgodnień UKNF z przedstawicielami branży.

Piłka po stronie banków

KNF w swoim stanowisku prezentuje zasady weryfikacji kredytobiorców, które w ocenie nadzoru i banków pozwolą wyjść naprzeciw wyzwaniom stawianym przez pandemię. Nie zmienia definicji zdolności kredytowej, ale akceptuje sytuację, w której bank przedłuża finansowanie firmie, tracącej przejściowo zdolność kredytową w związku z kryzysem, oraz pragmatycznie określa podejście do takich przedłużeń. Wszystko w ramach obowiązujących przepisów prawa, których zgodną interpretację nadzór wypracował wspólnie z bankowcami. UKNF wskazuje też podejście do gwarancji BGK, które akceptuje jako „szczególny sposób zabezpieczenia”. Podejście to stanowi w szczególności ukłon w stronę szukających w bankach finansowania firm, które wcześniej nie korzystały z kredytu i nie są klientami kredytowymi.

— Uważam, że zrobiliśmy dużo, żeby banki mogły udostępnić finansowanie firmom. Pokazaliśmy dobrą wolę szukania wspólnych rozwiązań korzystnych dla rynku i gospodarki. Traktujemy nasze uzgodnione z bankami stanowisko jako dobry kompromis między potrzebą utrzymania dostępności kredytu dla przedsiębiorstw a bezpieczeństwem banków. Liczę, że banki również wykażą się dobrą wolą i wykorzystując stworzone w ten sposób możliwości faktycznie będą uruchamiały kredytowanie firm i wspierały swoich klientów — mówi Jacek Jastrzębski.

Przewodniczący KNF dodaje, że nie jest formalną rolą nadzoru finansowego egzekwowanie tego, czy banki skorzystają z danych im narzędzi i sfinansują firmy. Niemniej w tych szczególnych okolicznościach i mając na uwadze, jaki cel przyświecał wspólnym uzgodnieniom, Jacek Jastrzębski spodziewa się pozytywnej reakcji sektora wyrażającej się w odpowiednim wsparciu klientów i dalszym ich finansowaniu.

Standard dla wakacji

W tym duchu utrzymane są też oczekiwania przewodniczącego w sprawie wakacji kredytowych.

— Moim zdaniem banki powinny wystandaryzować proces wnioskowania i przyznawania tzw. wakacji kredytowych. Uważam, że idealnie byłoby, gdyby nastąpiło to oddolnie, w ramach samoregulacji sektora — pod auspicjami organizacji branżowej (Związku Banków Polskich), ewentualnie w wyniku porozumienia kluczowych graczy — mówi Jacek Jastrzębski.

Po pierwsze, standaryzacja znacznie ułatwiłaby transparentną komunikację do klientów i pozwoliła uniknąć chaosu komunikacyjnego.

— Obecnie odbieramy wiele telefonów od zdezorientowanych klientów, którzy nie wiedzą, jak składać wnioski i dla których procedura jest niejasna. Część z nich skarży się na brak możliwości uzyskania jednoznacznej i przystępnej informacji od banków. Z informacji, które docierają do nas wynika, że część klientów wręcz nie ma jasności co do istoty wakacji kredytowych, myląc je np. z umorzeniem rat — wyjaśnia szef KNF.

Po drugie, standaryzacja wakacji kredytowych pozwoli na przetestowanie systemów bankowych i przygotowanie ich do innych działań, wymagających zastosowania wystandaryzowanych rozwiązań. Ewentualnie dopiero w następnej kolejności mogłyby zostać usystematyzowane i ujednolicone zasady ubiegania się o wakacje kredytowe dla firm. Jacek Jastrzębski nie wyklucza wprowadzenia kolejnych rozwiązań umożliwiających sektorowi bankowemu uwolnienie dodatkowego kapitału w celu zapewnienia odpowiedniego poziomu akcji kredytowej. Bankowcy zabiegają m.in. o redukcję wagi ryzyka dla kredytów walutowych, która wynosi 150 proc. Z naszych informacji wynika, że Piotr Nowak, wiceminister finansów, podczas rozmów z bankowcami powiedział, że na forum Komitetu Stabilności Finansowej nie sprzeciwiłby się temu rozwiązaniu. Jacek Jastrzębski też nie mówi „nie”.

— Formalnie to nie jest nasza decyzja, gdyż sprawa wymaga opinii Komitetu Stabilności Finansowej oraz rozporządzenia MF, ale naszym zdaniem teraz jest właściwy moment, aby się nad tą sprawą zastanowić. Mam wrażenie, że moje myślenie jest w tej kwestii podobne jak ministra Nowaka — mówi przewodniczący KNF.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane