— Lekarze przepisują zestresowanym kobietom ćwiczenia lub diety, a powinni przepisywać im raczej sofę — żartuje Ane Marie Thulstrup z uniwersytetu w Aarhus. Wyjaśnia, że mężczyźni odstresowują się dokładnie w chwili zakończenia pracy, kobietom poziom stresu spada znacznie dłużej. Bezpośrednim powodem wszczęcia takich badań były dane wskazujące, że w Danii aż 80 proc. więcej kobiet niż mężczyzn cierpi na choroby spowodowane przez długotrwały stres, kobiety częściej też wykorzystują zwolnienia lekarskie.

