Kobiety pociągną w górę indeksy GPW

Polski rynek akcji i obligacji ma obecnie lepsze perspektywy niż jeszcze w ubiegłym roku, a wśród spółek wato zwrócić uwagę na te, których klientami są... kobiety, uważają specjaliści Banku Espirito Santo Investment Bank (BESI).

Jose Martins Soares z BESI (Fot: Tomasz Raś,"Puls Biznesu")
Zobacz więcej

Jose Martins Soares z BESI (Fot: Tomasz Raś,"Puls Biznesu")

- Obserwacja przepływów kapitału, za którymi stoją fundusze akcji i obligacji, sugeruje, że rynki wschodzące mają szansę zacząć nadrabiać dystans stracony do giełd z gospodarek dojrzałych – przewiduje José Martins Soares, szef analiz rynków wschodzących w BESI.

Jak podkreśla, analiza wyników spółek wskazuje, że polska gospodarka ma lepsze perspektywy niż gospodarki strefy euro. Jak dodaje Tara Cemlyn-Jones, odpowiedzialna w BESI za doradztwo transakcyjne, na korzyść krajowych aktywów działa poszukiwanie przez zagranicznych graczy wyżej rentownych inwestycji od tych dostępnych na rynkach dojrzałych. Główną wadą pozostaje jednak mniejsza płynność.  Mimo dobrze prowadzonej polityki gospodarczej i wzorowo realizowanej budowy rynku kapitałowego niepewność wśród inwestorów wprowadza obecnie dyskusja na temat reformy systemu emerytalnego.

- Najbardziej dynamiczne odbicie można było po kryzysie zaobserwować na największych i najbardziej płynnych rynkach. Jednak poprawa kondycji światowej gospodarki przełoży się także na ożywienie na rynkach takich jak warszawski parkiet. Tym bardziej, że Warszawa ma szansę stać się centrum finansowym regionu – ocenia Tara Cemlyn-Jones.

Lepsze perspektywy gospodarcze Polski nie muszą jednak w pełni przekładać się na stopy zwrotu z krajowych indeksów. Dlaczego? Jak wyjaśnia Jose Martins Soares, jednym z przejawów stawiania na Polskę przez inwestorów jest zaangażowanie w notowane w Portugalii Jeronimo Martins. Część biznesu zlokalizowana nad Wisłą odpowiada za 94 proc. rynkowej wartości detalisty. Ten przykład pokazuje zdaniem BESI, że w decyzjach inwestycyjnych lepiej skupić się nie na wyborze rynku, ale na podejściu sektorowym. Jak ocenia José Martins Soares największe możliwości w regionie oferują spółki z sektora dóbr konsumenckich, branży finansowej oraz te, których konsumentami są kobiety.

- Kobiety mieszkające w gospodarkach wschodzących są coraz lepiej wykształcone i będą dysponować coraz większą częścią majątku tych krajów. Dlatego ich siła nabywcza będzie rosnąć – ocenia José Martins Soares.

Przykładowo, rosnący udział klientów płci żeńskiej i wciąż niska penetracja rynku ubezpieczeniowego to w jego ocenie główne zalety PZU. Tymczasem zdaniem Tary Cemlyn-Jones w długiej perspektywie może wzrosnąć popularność wśród inwestorów takich sektorów jak służba zdrowia czy nieruchomości, które obecnie mają bardzo dobrą passę w USA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kobiety pociągną w górę indeksy GPW