Kodeks otwiera wyścig wyborczy

Jacek Zalewski
opublikowano: 07-01-2011, 00:00

Oczekując w środę na głosowanie w sprawie ministra Cezarego Grabarczyka, posłowie rozpatrzyli 314 poprawek Senatu do kodeksu wyborczego. Jest on sumą pięciu odrębnych dotychczas ordynacji, wejdzie w życie około 1 sierpnia i natychmiast na jego podstawie prezydent ogłosi wybory do Sejmu i Senatu. Odbędą się zapewne w niedzielę 23 października, lub w sobotę-niedzielę 22-23 października, bo teraz organ zarządzający będzie decydował także o długości głosowania. Jak każdy kodeks, wyborczy jest ustawą potężną, ale liczba poprawek Senatu, w większości przez Sejm przyjętych, jednak zdumiewa. Ponad 80 proc. z nich miało charakter legislacyjno-techniczny, naprawiający bezmyślne błędy! O, gdybyż senatorowie tak kreatywnie pochylali się nad każdą ustawą, zwłaszcza z obszaru gospodarki — na pewno mniej byłoby bubli. No tak, ale tam trzeba się znać naprawdę, tymczasem na wyborach klasa polityczna zna się jak niegdyś rozmówcy Stańczyka na zdrowiu…

Po ponad dwudziestu latach od odtworzenia Senatu, wybory do niego przeprowadzone zostaną w okręgach jednomandatowych, stając się politycznym poligonem. Ale już teraz wiadomo, że pogłębi się zjawisko z obecnej kadencji i nastąpi dwubiegunowy rozbiór izby między Platformę Obywatelską oraz Prawo i Sprawiedliwość, a reprezentacja Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Polskiego Stronnictwa Ludowego zostanie wyzerowana. Poza Włodzimierzem Cimoszewiczem nie widać także realnych kandydatów na senatorów samodzielnych.

W tym kontekście ciekawe jest pytanie, czy gdzieś w Polsce może się powtórzyć przypadek Henryka Stokłosy, gdy wielki lokalny biznesmen staje się księciem politycznym i przez lata zdobywa senatorski mandat z automatu. Ta refleksja przyszła mi do głowy z myślą o… Januszu Palikocie. Chyba już się zorientował, że w wyborach proporcjonalnych do Sejmu jego partyjka trafi do kosza. Za to w okręgu nr 19 do Senatu, obejmującym powiat biłgorajski i sąsiednie, Palikot ma realne szanse. Ale powinien wystartować w barwach naprawdę bliskich elektoratowi. Ruch Poparcia nie wydaje się takim nośnikiem, znacznie skuteczniejsze byłoby zawiązanie np. Komitetu Wyborczego Wyborców Żołądkowa Gorzka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu