Przedłużający się kryzys jest dla nas okazją do przejęć — twierdzą przedstawiciele producenta napojów. Kofola chce być konsolidatorem rozdrobnionej branży.
— Spowolnienie gospodarcze i wysokie ceny surowców sprawiły, że wielu właścicieli firm z branży napojowej jest zmęczonych prowadzeniem biznesu i rozważa sprzedaż spółek. To okazja do zakupu marek z potencjałem — twierdzi Jannis Samaras, prezes giełdowej spółki.
W marcu przedstawiciele Kofoli informowali, że grupa może w tym roku zrealizować przejęcie w Polsce, Czechach, Rosji lub na Słowacji. Interesują ją głównie producenci napojów gazowanych o minimalnych rocznych o obrotach 20 mln zł.