Kolejarze biją rekord inwestycji

opublikowano: 12-01-2012, 00:00

W 2011 r. inwestycje PLK sięgnęły 3,6 mld zł. To rekord, który nie chroni przed utratą dotacji.

Czy kolejarzom można bić brawo? Na pierwszy rzut oka — tak. Firma badawcza PMR oszacowała, że wartość inwestycji w kolejową infrastrukturę wzrosła o prawie jedną czwartą i wyniosła w ubiegłym roku około 3,1 mld zł. Jej analitycy podkreślają, że to rekordowa kwota. W 2010 r. kolejowa produkcja budowlano-montażowa osiągnęła wartość 2,5 mld zł, a w 2005 r., kiedy startowały pierwsze unijne inwestycje, tylko 0,88 mld zł. Informacje są jednak jeszcze lepsze. Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK, informuje, że w ubiegłym roku spółka zapłaciła faktury za 3,6 mld zł. Prognoz jednak nie udało się wykonać. Jesienią ubiegłego roku Zbigniew Szafrański, prezes PKP Polskich Linii Kolejowych (PKP PLK), mówił „PB”, że w 2011 r. firma ureguluje rachunki za około 4 mld zł.

— Na początku roku prezes mówił nawet o 6 mld zł — dodaje Adrian Furgalski, ekspert kolejowego rynku. Eksperci szacują, że w 2012 r. kolejarze pobiją kolejny rekord. Same PKP PLK prognozująroczne wydatki do 2015 r. na poziomie 6-7 mld zł.

— Myślę, że w tym roku realna kwota to 4,5 mld zł — ocenia Adrian Furgalski. Problem w tym, że od lat PLK ma problemy z przygotowaniem środowiskowych analiz inwestycji, co jest jednym z ważnych powodów opóźnień inwestycji. Czas goni, a Bruksela patrzy kolei na ręce. „Realizacja oraz rozliczenie [inwestycji współfinansowanych przez Unię Europejską przyp. red.] muszą zakończyć się w 2015 r. W przeciwnym razie projekty utracą dofinansowanie” — czytamy w raporcie PMR.

— Ten rok będzie czasem intensywnej pracy nad wykorzystaniem unijnych pieniędzy na kolej, bo to już naprawdę ostatni dzwonek — deklaruje Adam Zdziebło, wiceminister rozwoju regionalnego. Dofinansowanie już realizowanych inwestycji sięga 9,5 mld zł, a jeśli będą opóźniać się kolejne przedsięwzięcia, kwota zagrożonych dotacji może być jeszcze wyższa.

— W przypadku projektów: Łódź — Skierniewice, Łódź — Radom oraz budowy dworca Łódź Fabryczna konieczne będzie wystąpienie do Komisji Europejskiej o wydłużenie okresu rozliczania, by nie stracić dofinansowania — przewiduje Adrian Furgalski. Od miesięcy Bruksela analizuje także wniosek Polski o przesunięcie 4,8 mld zł, których nie potrafi wykorzystać PLK, na projekty drogowe. W tym czasie pojawiło się prawie dwa razy tyle następnych kolejowych „oszczędności”, które tym razem PLK chce przesunąć na inwestycje w rewitalizację sieci oraz przekazać innym firmom kolejowym na projekty taborowe, a także na rozwój transportu intermodalnego. To może być jedyna szansa, by kolej nie straciła unijnych miliardów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu