Kolejki po luksusowe apartamenty

Mała podaż, duży popyt, odporność na wahania rynku - to sprawia, że nieruchomości z najwyższej półki są tak wysoko wyceniane - twierdzą eksperci.

Sektor nieruchomości luksusowych stanowi niewielki udział rynku mieszkaniowego, a ceny jednego metra kwadratowego takich lokali zapierają dech. Jednak z danych JLL wynika, że są one najbardziej rentowną inwestycją na tym rynku.

- Analiza cen ofertowych lokali w segmencie apartamentów luksusowych w latach 2014-21 wskazuje na aż 68-procentowy wzrost średniej stawki za tego typu nieruchomości. Dla całej oferty na rynku pierwotnym wzrost w analogicznym czasie wyniósł 52 proc. Dla segmentu mieszkań popularnych zaledwie 40 proc. - podkreśla Urszula Kowalska, starszy konsultant w dziale mieszkaniowym JLL.

Jarosław Krawczyk, ekspert portalu Otodom, zaznacza, że w skali kraju takich nieruchomości jest niewiele. Wyróżnia Złotą 44 i Cosmopolitan, a poza Warszawą Sky Tower we Wrocławiu i Sea Towers w Gdyni.

Ograniczona podaż:
Ograniczona podaż:
Wraz z malejącą podażą apartamentów na Złotej 44 kurczy się cały rynek pierwotny w segmencie nieruchomości luksusowych.
Marek Wiśniewski

- Ceny za tego typu nieruchomości zaczynają się od 3 mln zł netto przy metrażu minimum 80-90 m kw. Sięgają nawet do 20 mln zł – dodaje Jarosław Krawczyk.

Niesłabnący popyt

Mimo niebotycznych cen tego rodzaju nieruchomości, popyt na nie jest ogromny. Urszula Kowalska podkreśla, że średnia kwartalna sprzedaż od początku 2020 r. podwoiła się w stosunku do tej z trzech ostatnich lat.

W danych Otodomu również widać znaczny wzrost ruchu w tym segmencie.

- We wrześniu 2021 r. na portalu Otodom dostępnych było 756 ogłoszeń mieszkań na sprzedaż z ceną ofertową powyżej 3 mln zł . W porównaniu z niemal 600 ogłoszeniami aktywnymi we wrześniu ubiegłego roku jest to wzrost o ponad jedną czwartą – zauważa Jarosław Krawczyk.

Dodaje, że rekordowa liczba ofert nieruchomości z górnej półki cenowej była dostępna w maju 2021 r., kiedy ich liczba sięgnęła prawie 800 sztuk. Rok wcześniej było ich 528, a w 2019 r. 524.

- Po widocznym spadku w kwietniu 2020 r. (do 490 ofert), liczba ogłoszeń tego typu stale wzrasta – podkreśla Jarosław Krawczyk.

Michał Żywult, członek zarządu InfinityHouse, agencji nieruchomości w segmencie premium i luxury, zauważa, że popyt na rynku nieruchomości luksusowych jest tak duży, że część ofert nie trafia nawet na portale ogłoszeniowe, bo dochodzi do ich sprzedaży od razu po zgłoszeniu się do agencji.

- Zainteresowanie nieruchomościami luksusowymi jest ogromne. Mamy wielu klientów czekających na ewentualne oferty sprzedaży, które do nas trafią. W Warszawie najbardziej pożądany jest Mokotów i Saska Kępa. Tuż za nimi Żoliborz i Stare Bielany – wylicza Michał Żywult.

Dodaje, że odbywają się wręcz cenowe konkursy ofert od potencjalnych nabywców na nowe i atrakcyjne nieruchomości.

Apetyt na second home

W ostatnim czasie na atrakcyjności bardzo zyskały także ekskluzywne nieruchomości wakacyjne.

– Kupujący tego rodzaju nieruchomości z jednej strony szukają ochrony swojego kapitału, ale z drugiej chcą mieć tzw. second home, czyli dodatkową przestrzeń do odpoczynku oraz pracy. Zamknięcie w domach dodatkowo spotęgowało motywację do zmiany miejsca życia na bardziej komfortowe, przestronne, lepiej zlokalizowane i z dostępem do natury – podkreśla Michał Żywult.

Dodaje, że największą popularnością w Polsce cieszy się Trójmiasto, Mazury i Zakopane, za granicą zaś pożądany jest Cypr, Hiszpania i Portugalia.

Podkreśla, że Polsce w segmencie luksusowym nie brakuje kapitału i chętnych do nabycia projektów, brakuje zaś inwestycji.

To się opłaca
Dariusz Węglicki
Dyrektor zarządzający funduszem Catella Polska

Ograniczona podaż i brak nowych planowanych projektów w segmencie nieruchomości luksusowych powoduje, że nie czekają one długo na potencjalnego nabywcę, mimo rosnących cen sprzedaży. Dobrym przykładem jest inwestycja Złota 44 z najwyższej półki w Polsce, w której z ponad 270 mieszkań pozostało już mniej niż 10 proc.

Catella kupiła w tym budynku 72 apartamenty, które wynajmujemy pod marką NO.44. Szacujemy, że wartość naszego pakietu apartamentów wzrosła przez cztery lata o ponad 50 proc., co jest w naszej ocenie bardzo dobrym wynikiem. Dodatkowo apartamenty bardzo dobrze się wynajmują, a szczególnie w ostatnich kilku miesiącach. Sytuacja jest tak dynamiczna, że musieliśmy zacząć przyjmować zapisy na terminy po zakończeniu obecnie trwających umów najmu.

Lokowanie zgromadzonego kapitału w bankach nie zwiększa jego wartości tak jak racjonalne inwestowanie w nieruchomości luksusowe. Dodatkowo ruch na tym rynku stymuluje relatywnie niskie ryzyko. Sądzę jednak, że w tym segmencie będą dominowali inwestorzy indywidualni, a ci instytucjonalni raczej skoncentrują się na projektach typu convenience.

Apartamenty luksusowe są i będą specjalną kategorią. W Polsce jednak ich wartości są niedoszacowane w porównaniu do tych w Berlinie, Paryżu, Londynie, a nawet Pradze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Karpińska

Polecane