O wsparcie finansowe w dobie kryzysu finansowego zwróciła się branża porno – informuje „Gazeta Wyborcza”. Jeden z najbardziej znanych przedstawicieli branży w USA, Larry Flynt, wydawca słynnego „Hustlera”, poprosił w imieniu całego „sektora” o zasilenie kwotą 5 mld USD. Jak twierdzi Flynt, mizeria w gospodarce i straty ponoszone przez ludzi powodują, że seks jest ostatnią rzeczą, o której myślą Amerykanie.
To, oczywiście, nieprawda; jak wynika z badań, ludzie traktują seks w czasie
kryzysu jako rozrywkę tańszą i bardziej dostępną. Apel Flynta jest, zapewne,
kolejną akcją PR-ową, której wydawcy papierowej golizny potrzebują z powodu
dużego zagrożenia ze strony łatwo dostępnej i taniej pornografii internetowej.
