Rynek zaskoczyła natomiast decyzja koreańskich władz monetarnych, które w obliczu przyspieszającej inflacji, podniosły główną stopę procentową.
Pierwszy raz w tym tygodniu poznaliśmy istotne dane fundamentalne ze Stanów Zjednoczonych. Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych z poprzedniego tygodnia była wyższa niż oczekiwano. Pozostałe dane okazały się neutralne.
Jakby tych informacji było mało, to należy dodać, że obligacje sprzedały wczoraj Hiszpania i Włochy, a przemówienia wygłosili szefowie dwóch najważniejszych banków centralnych: EBC i Fedu.
Wobec tak wielu informacji jakie napłynęły, rynek wyjątkowo łatwo
poradził sobie z ich zdyskontowaniem. Przejawem tego był wyraźny trend
wzrostowy na głównej parze walutowej. Kurs przełamał trwający od listopada trend
spadkowy, co zmienia techniczny układ sił na tej parze. Czy jednak fundamenty
potwierdzają ten sygnał techniczny? Wczoraj rzeczywiście większość informacji
sprzyjała wzrostom głównej pary walutowej. Na konferencji prasowej po
posiedzeniu EBC, Trichet zasugerował, że w krótkim terminie inflacja może
przyspieszyć i decydenci polityki monetarnej będą się temu czynnikowi czujnie
przyglądać. Ben Bernanke z kolei, wyraził spore obawy o sytuację na
newralgicznym dla USA rynku pracy. Dane o ilości wniosków dla bezrobotnych z
poprzedniego tygodnia były również niekorzystne. Odczytano 445 tysięcy nowych
wniosków wobec prognozy na poziomie 402 tys. Słowa Bernanke były wywołane jednak
przede wszystkim słabym odczytem danych miesięcznych sprzed tygodnia.
Trzecim czynnikiem sprzyjającym euro były umiarkowanie udane przetargi obligacji przeprowadzone wczoraj przez Hiszpanię i Włochy. Czwarty argument to zaniepokojenie jakie wyraziły agencje ratingowe (Moodys i S&P 500) o stan amerykańskich finansów publicznych. W gruncie rzeczy jednak, gdy przeanalizujemy głębiej te czynniki, możemy dojść do wniosku, że inwestorzy kolejny raz wyolbrzymiają pojawiające się informacje. Bo czy nawet jeśli inflacja krótkoterminowo wzrośnie to EBC zdecyduje się na podwyżkę stóp? Szanse są na to znikome. Cięcią w wydatkach, jakie cześć państw strefy euro już wdrożyła, a część wdroży w najbliższym czasie, inflację w długim okresie stłumi, a niski wzrost gospodarczy na peryferiach nie pozwoli na zbyt szybkie zwiększanie kosztu pieniądza. Ostatnie przetargi w krajach PIIGS z kolei, były co prawda udane, ale nie zmienia to faktu, że zadłużenie tych krajów jest wciąć ogromne. Jeśli chodzi natomiast o sytuację na rynku pracy w USA to już od dawna jest ona nieciekawa, a dane z tego miesiąca niewiele zmieniają i niewykluczone, że gorszy odczyt był jednorazowy.
EURUSD
W obliczu powyższego można pokusić się o stwierdzenie, że
inwestorzy spoglądają bardzo krótkowzrocznie i wyolbrzymiają krótkoterminowe
czynniki. Gra przeciwko tak silnemu trendowi, jaki obserwujemy od początku
tygodnia na EURUSD, biorąc w dodatku pod uwagę przełamanie linii
ponaddwumiesięcznego trendu spadkowego, jest wysoce ryzykowna. Dlatego też
należy być bardzo ostrożnym. Wkrótce jednak może się nadarzyć bardzo dobra
okazja do zajęcia krótkiej pozycji na głównej parze walutowej.
Silny opór dla
notowań stanowić będzie strefa 1.3456 -1.3504.
EURPLN
Para EURPLN odbiła się wczoraj od dna. Dno to, będące najniższym
poziomem od 8 kwietnia poprzedniego roku, znajduje się na wysokości 3.8250. W
tych okolicach przebiega dolne ograniczenie 8-miesięcznego kanału spadkowego i
to ono stanowi hamulec techniczny dla dalszej aprecjacji złotego. Hamulcem
fundamentalnym jest natomiast wciąż niejasna sytuacja, jeśli chodzi o przyszłość
systemu emerytalnego.
Wczoraj poznaliśmy dane o inflacji CPI za grudzień. W
skali r/r były one zgodne z oczekiwaniami, ceny wzrosły o 3.1%. Jest to
potwierdzeniem dla konieczności podniesienie stóp procentowych juz w styczniu.
Nie ma zarazem przesłanek, aby zacieśnienie polityki monetarnej musiało być
drastyczne (o 50 punktów bazowych).
GBPUSD
W komunikacie po posiedzeniu Banku Anglii również odniesiono się do
tego, że krótkoterminowo inflacja może być wysoka. Wyraźnie stwierdzono jednak,
że wprowadzone przez rząd redukcje wydatków, w dłuższym okresie będą ją tłumić i
podwyżki stóp procentowych nie będa w najbliższym czasie potrzebne. Tempo
wzrostu będzie prawdopodobnie równiez bardzo niskie w najbliższych kwartałach.
Silne wzrosty jakie obserwujemy na parze GBPUSD, tak jak w przypadku głównej
pary walutowej, mogą być również przesadzone, a opór na poziomie 1.5900 wysoce
istotny.
EURCHF
Technicznie wygenerowany został silny sygnał do zawierania długich
pozycji na parze EURCHF. Przełamana została strefa oporu 1.2820 - 1.2870. Celem
dla kursu powinno byc teraz górne ograniczenie trwającego od początku
poprzedniego roku kanału spadkowego. Czy jednak ostatnie odbicie euro nie jest
przesadzone? Jak już wyżej pisaliśmy wiele wskazuje na to, że tak, dlatego
ignorujemy sygnał techniczny wygenerowany na tej parze.
Kamil Rozszczypała