Kolejna przesadzona reakcja inwestorów?

Kamil Rozszczypała, Dom Maklerski IDM S.A.
opublikowano: 14-01-2011, 11:52

Zgodnie z oczekiwaniami, zarówno Europejski Bank Centralny jak i Bank Anglii, pozostawiły stopy procentowe bez zmian. Ten drugi nie zmienił również wysokości programu skupu aktywów, którego celem jest stymulowanie wzrostu gospodarczego.

Rynek zaskoczyła natomiast decyzja koreańskich władz monetarnych, które w obliczu przyspieszającej inflacji, podniosły główną stopę procentową.

Pierwszy raz w tym tygodniu poznaliśmy istotne dane fundamentalne ze Stanów Zjednoczonych. Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych z poprzedniego tygodnia była wyższa niż oczekiwano. Pozostałe dane okazały się neutralne.

Jakby tych informacji było mało, to należy dodać, że obligacje sprzedały wczoraj Hiszpania i Włochy, a przemówienia wygłosili szefowie dwóch najważniejszych banków centralnych: EBC i Fedu.


Wobec tak wielu informacji jakie napłynęły, rynek wyjątkowo łatwo poradził sobie z ich zdyskontowaniem.  Przejawem tego był wyraźny trend wzrostowy na głównej parze walutowej. Kurs przełamał trwający od listopada trend spadkowy, co zmienia techniczny układ sił na tej parze. Czy jednak fundamenty potwierdzają ten sygnał techniczny? Wczoraj rzeczywiście większość informacji sprzyjała wzrostom głównej pary walutowej. Na konferencji prasowej po posiedzeniu EBC, Trichet zasugerował, że w krótkim terminie inflacja może przyspieszyć i decydenci polityki monetarnej będą się temu czynnikowi czujnie przyglądać. Ben Bernanke z kolei, wyraził spore obawy o sytuację na newralgicznym dla USA rynku pracy. Dane o ilości wniosków dla bezrobotnych z poprzedniego tygodnia były również niekorzystne. Odczytano 445 tysięcy nowych wniosków wobec prognozy na poziomie 402 tys. Słowa Bernanke były wywołane jednak przede wszystkim słabym odczytem danych miesięcznych sprzed tygodnia.

Trzecim czynnikiem sprzyjającym euro były umiarkowanie udane przetargi obligacji przeprowadzone wczoraj przez Hiszpanię i Włochy. Czwarty argument to zaniepokojenie jakie wyraziły agencje ratingowe (Moodys i S&P 500) o stan amerykańskich finansów publicznych. W gruncie rzeczy jednak, gdy przeanalizujemy głębiej te czynniki, możemy dojść do wniosku, że inwestorzy kolejny raz wyolbrzymiają pojawiające się informacje. Bo czy nawet jeśli inflacja krótkoterminowo wzrośnie to EBC zdecyduje się na podwyżkę stóp? Szanse są na to znikome. Cięcią w wydatkach, jakie cześć państw strefy euro już wdrożyła, a część wdroży w najbliższym czasie, inflację w długim okresie stłumi, a niski wzrost gospodarczy na peryferiach nie pozwoli na zbyt szybkie zwiększanie kosztu pieniądza. Ostatnie przetargi w krajach PIIGS z kolei, były co prawda udane, ale nie zmienia to faktu, że zadłużenie tych krajów jest wciąć ogromne. Jeśli chodzi natomiast o sytuację na rynku pracy w USA to już od dawna jest ona nieciekawa, a dane z tego miesiąca niewiele  zmieniają i  niewykluczone, że gorszy odczyt był jednorazowy.

EURUSD
W obliczu powyższego można pokusić się o stwierdzenie, że inwestorzy spoglądają bardzo krótkowzrocznie i wyolbrzymiają krótkoterminowe czynniki. Gra przeciwko tak silnemu trendowi, jaki obserwujemy od początku tygodnia na EURUSD, biorąc w dodatku pod uwagę przełamanie linii ponaddwumiesięcznego trendu spadkowego, jest wysoce ryzykowna. Dlatego też należy być bardzo ostrożnym. Wkrótce jednak może się nadarzyć bardzo dobra okazja do zajęcia krótkiej pozycji na głównej parze walutowej.
Silny opór dla notowań stanowić będzie strefa 1.3456 -1.3504.

EURPLN
Para EURPLN odbiła się wczoraj od dna. Dno to, będące najniższym poziomem od 8 kwietnia poprzedniego roku, znajduje się na wysokości 3.8250. W tych okolicach przebiega dolne ograniczenie 8-miesięcznego kanału spadkowego i to ono stanowi hamulec techniczny dla dalszej aprecjacji złotego. Hamulcem fundamentalnym jest natomiast wciąż niejasna sytuacja, jeśli chodzi o przyszłość systemu emerytalnego.
Wczoraj poznaliśmy dane o inflacji CPI za grudzień. W skali r/r były one zgodne z oczekiwaniami, ceny wzrosły o 3.1%. Jest to potwierdzeniem dla konieczności podniesienie stóp procentowych juz w styczniu. Nie ma zarazem przesłanek, aby zacieśnienie polityki monetarnej musiało być drastyczne (o 50 punktów bazowych).

GBPUSD
W komunikacie po posiedzeniu Banku Anglii również odniesiono się do tego, że krótkoterminowo inflacja może być wysoka. Wyraźnie stwierdzono jednak, że wprowadzone przez rząd redukcje wydatków, w dłuższym okresie będą ją tłumić i podwyżki stóp procentowych nie będa w  najbliższym czasie potrzebne. Tempo wzrostu będzie prawdopodobnie równiez bardzo niskie w najbliższych kwartałach.
Silne wzrosty jakie obserwujemy na parze GBPUSD, tak jak w przypadku głównej pary walutowej, mogą być również przesadzone, a opór na poziomie 1.5900 wysoce istotny.

EURCHF
Technicznie wygenerowany został silny sygnał do zawierania długich pozycji na parze EURCHF. Przełamana została strefa oporu 1.2820 - 1.2870. Celem dla kursu powinno byc teraz górne ograniczenie trwającego od początku poprzedniego roku kanału spadkowego. Czy jednak ostatnie odbicie euro nie jest przesadzone? Jak już wyżej pisaliśmy wiele wskazuje na to, że tak, dlatego ignorujemy sygnał techniczny wygenerowany na tej parze.

Kamil Rozszczypała

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Rozszczypała, Dom Maklerski IDM S.A.

Polecane