Kolejne podejście do megakontraktu

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2006-03-17 00:00

Drogowa dyrekcja rozpisała przetarg wart grubo ponad 1 mld zł.

Czy jak poprzednie i ten zakończy się fiaskiem?

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) rozpisała przetarg na budowę autostrady A4 Zgorzelec — Krzyżowa. Oferty na kontrakt wart ponad 300 mln EUR (grubo ponad 1 mld zł) można składać do 2 maja. Zbigniew Kotlarek, p.o. generalnego dyrektora w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, przyznaje, że przetarg może potrwać około sześciu miesięcy, jeśli w trakcie nie pojawią się żadne problemy. No właśnie — jeśli.

Absurdalne i skuteczne

Dyrekcja już kilka razy rozpisywała przetarg na realizację tego projektu, ale nigdy nie udało się wyłonić wykonawcy. Startujący zaskarżali bowiem warunki przetargu, a zespół arbitrów przyznawał im rację i przetarg trafiał do kosza, mimo że zarzuty były absurdalne. W ubiegłym roku przetarg na budowę odcinka Zgorzelec — Krzyżowa został unieważniony, bo okazało się, że dyrekcja nie miała prawa zażądać, by kierownictwo budowy miało wyższe wykształcenie.

Tegoroczny przetarg unieważniono z dwu powodów. Pierwszy: GDDKiA nie powinna żądać, by kierownictwo budowy znało zasady FIDIC (międzynarodowy system standardów budowlanych), drugi: w specyfikacji przetargowej wpisano słowo „mosty”, a prawidłowa nazwa to... obiekty mostowe. Jeśli obecny przetarg będzie unieważniony z podobnie błahych powodów, dyrekcja może mieć poważny problem. Około 250 mln EUR do projektu dokłada bowiem Fundusz Spójności. Tyle tylko że środki te trzeba wykorzystać do końca 2008 r. Zdążymy?

— Realne jest zbudowanie tej drogi w dwa sezony budowlane, czyli w latach 2007-08 — zapewnia Zbigniew Kotlarek.

Poprawmy to prawo

Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan już wcześniej podkreślał, że w nowelizowanym prawie zamówień publicznych trzeba, podobnie jak w przypadku VAT, wprowadzić zasadę błędów mniejszej wagi. Wówczas przetargi nie byłyby unieważniane z błahych powodów, a drobne błędy można by poprawiać w trakcie trwania procedury. Przetargi byłyby wtedy rozstrzygane szybciej i skuteczniej.