Kolejne spadki na kontraktach

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2024-11-15 13:33

Zapowiada się kolejna spadkowa sesja na amerykańskich giełdach, co sugerują spadająca wycena kontraktów terminowych na indeksy parkietów w Stanach Zjednoczonych. Inwestorzy najprawdopodobniej będą kontynuować zamykanie pozycji rozczarowani wczorajszym wystąpieniem szefa Rezerwy Federalnej. Dał on jasno do zrozumienia, że nie ma co liczyć na pilne, i mocne obniżki stóp procentowych, co oznacza spadek atrakcyjności bardziej ryzykownych aktywów, jak choćby właśnie akcji.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na około dwie godziny przed pierwszym dzwonkiem na rynku kasowym futures na indeks największych blue chipów zniżkowały o 0,36 proc. Z kolei na wskaźnik szerszego rynku S&P500 spadały o 0,51 proc. Ponownie najmocniej przeceniano kontrakt na technologiczny Nasdaq 100, który tracił 0,79 proc.

Problematyczne obniżki

Wczorajsza sesja zakończyła się relatywnie dużymi stratami indeksów, choć nie można mówić o jakichś sygnałach paniki. Rynek osiadał pod swoim ciężarem zmęczony nadmierną euforią wywołaną zwycięstwem Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA. Inwestorzy zaczęli na spokojnie analizować zapowiedzi nowego gospodarza Białego Domu, szczególnie te dotyczące wyższych ceł handlowych. Niepokoi fakt, że mogą wzmocnić presję inflacyjną, co będzie musiało spotkać się z reakcją władz monetarnych. A te niestety studzą nadzieje na nowe, mocne obniżki stóp procentowych. Jerome Powell, szef Fed, jasno wyraził się podczas czwartkowego wystąpienia w tej sprawie. Stwierdził, że decydenci nie mają z gospodarki żadnych sygnałów uzasadniających konieczność pilnego łagodzenia polityki pieniężnej. W reakcji na jego słowa z miejsca w dół poszły zakłady na grudniową obniżkę stawek. Wcześniej już całkowicie zrezygnowano ze spekulacji o kolejnej, po wrześniowej, 50 punktowej redukcji stóp, a teraz prawdopodobieństwo, że zostaną ścięte o 25 pb spadło do nieco ponad 50 proc. Tymczasem jeszcze kilka dni temu szanse oceniano na ponad 85 proc.

Ważne dane

Dzisiejsze kalendarium danych makro jest dosyć bogate w istotne dla rynku odczyty, Przede wszystkim poznamy kolejne wskaźniki inflacyjne, ceny importu i eksportu w październiku. W obu przypadkach oczekiwany jest ich spadek odpowiednio o 0,2 i 0,1 proc.

Światło dzienne ujrzy też raport o wynikach sprzedaży detalicznej. Tutaj spodziewany jest jej wzrost o 0,3 proc. zarówno w przypadku liczonej ogółem, jak i bez uwzględniania środków transportu.

Trzecim ważnym raportem będą odczyty dotyczące produkcji przemysłowej i wykorzystania mocy produkcyjnych. W tym przypadku prognozy nie są jednak optymistyczne i zakładają podtrzymanie niekorzystnej tendencji.

Rynkowe ruchy

W przedsesyjnym handlu tanieją udziały wielu koncernów farmaceutycznych, w tym producentów szczepionek. To skutek nominacji na szefa Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej Roberta F. Kennedy’ego Juniora, który znany jest z negatywnego podejścia do nich. Ponad 2-proc. przeceny są udziałem papierów Moderny, BioNTech i Novaxu.

Pod presją podaży, podobnie jak w poprzednich dniach są też walory spółek z grupy megacap. W ich gronie najsłabiej prezentują się Apple, Nvidia i Alphabet.