Kolorowy nadzór

Jacek Zalewski
03-10-2008, 00:00

Czwartek nie zmienił sytuacji na froncie wojny o Polski Związek Piłki Nożnej. Spotkanie ministra sportu i turystyki Mirosława Drzewieckiego z delegacją zawieszonych władz PZPN, a także posiedzenie komisji sejmowej — jedynie usztywniły stanowiska obu stron. Termin wyznaczonego rządowi przez prezydenta FIFA Josepha Blattera ultimatum się nie zmienia i upływa w poniedziałek w południe. Wygląda na to, że w czasie weekendu decyzję podejmie kibic i czynny piłkarz, stojący wyżej od Drzewieckiego — czyli premier Donald Tusk. W każdym razie Wisła Kraków postanowiła nie czekać na administracyjne wyrzucenie z pucharu UEFA i decyzję o rezygnacji podjęła wczoraj na boisku. Lech Poznań w momencie wysyłania tego wydania "PB" do druku nie mógł się zdecydować.

Niestety, istnieje bezpośredni związek prawny między hipotetycznym zawieszeniem PZPN w strukturach międzynarodowych a organizacją mistrzostw Europy w 2012 r. Faktem jest, że 8 kwietnia 2007 r. w Cardiff prezydent Michel Platini wyciągnął tabliczkę z napisem "Polska — Ukraina", ale był to jedynie informacyjny skrót. Formalnie organizację finałów EURO 2012 otrzymały od UEFA nie rządy, lecz oba narodowe związki piłkarskie. Rządy jedynie udzieliły im wymaganych gwarancji.

To czysty terminowy przypadek, ale akurat wczoraj, w samym dołku piłkarskiego kryzysu, optymistyczne plany zaprezentowała mediom spółka celowa PL.2012, prowadząca przygotowania do finałowego turnieju. Masterplan rozpisany został w diagramach i harmonogramach, wszystko wygląda konkretnie i twórczo, właściwie pozostaje jedynie drobiazg — zbudować i zrealizować.

Ciekawą inicjatywą jest przypisanie każdemu przedsięwzięciu koloru, określającego stan jego zaawansowania w stosunku do harmonogramu EURO 2012. Biały oznacza, iż jesteśmy przed terminem. Zielony — że wszystko przebiega w terminie, czyli OK. Żółty to w przyrodzie kolor ostrzegawczy — czyli inwestycja ma opóźnienie. Czerwony podnosi alarm — spóźnienie osiągnęło stan krytyczny. I wreszcie kolor czarny — nie ma już szans na zdążenie.

Masterplan EURO 2012 obejmuje projekty finansowane ze środków publicznych, dlatego spółce PL.2012 zależy na transparentności. Wszelkie projekty będą na bieżąco oceniane kolorami i będzie to publikowane na stronie internetowej. Dzięki temu i media, i kibice przypilnują kalendarza i od razu napiętnują spóźnialskich — niezależnie od tego, czy dotyczyć to będzie budowy Stadionu Narodowego, czy kawałka torów. Mnie np. bardzo interesuje, jakim kolorem zostaną opatrzone brakujące odcinki kolejowe do portów lotniczych Balice i Okęcie.

Kolorowa ocena zdyscyplinowałaby każdą inwestycję, ale nie bardzo nadaje się do prostego skopiowania. EURO 2012 jest przedsięwzięciem wyjątkowym z podstawowej przyczyny — nie da się go odsunąć w czasie. Wstępnie ustalono, że mecz otwarcia w Warszawie rozegrany zostanie 9 czerwca 2012 r., finał w Kijowie zaś —1 lipca. W grę wchodzi ewentualne przesunięcie tych terminów o tydzień, odpowiednio na 16 czerwca i 8 lipca. Tymczasem przy budowie "zwyczajnego" odcinka polskiej autostrady nie stanowi problemu rok w tę czy we w tę…

Wracając zaś do wojny o PZPN — również na tym froncie nie da się sytuacji zdiagnozować którąś z barw przyjętych przez spółkę PL.2012. Biorąc pod uwagę wczorajsze deklaracje i kontr- deklaracje skonfliktowanych stron — dominuje rozmazany kolor szary.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Kolorowy nadzór