Komentarz autora rankingu

opublikowano: 2013-02-07 00:00

Handel czeka ciężki rok

Drugim po budownictwie sektorem, który przyczynił się do ponad 20-procentowego wzrostu liczby bankructw w 2012 r., jest handel. Upadłości firm z tej branży stanowiły 24 proc. wszystkich ogłoszonych niewypłacalności. W przypadku handlu problem nie narasta jednak tak lawinowo jak w budownictwie, dynamika wzrostu liczby upadłości to około 16 proc. (w handlu detalicznym 46 proc.).

— Miniony rok był okresem znaczącego osłabienia dla handlu — mówi Marcin Siwa, dyrektor oceny ryzyka w Coface. Spada dynamika PKB, a zewsząd otaczają nas w większości negatywne informacje dotyczące tendencji w gospodarce. Wszystko to powoduje, iż nastroje wśród konsumentów również nie są dobre i staramy się ograniczać wydatki.

Spadająca dynamika konsumpcji wewnętrznej w Polsce źle wpływa na cały handel, zarówno hurtowy, jak i detaliczny. W sektorze dystrybucji FMCG kłopoty z płynnością wynikają głównie z postępującej konsolidacji rynku. Rynek weryfikuje obecnie siłę i możliwości dużej liczby podmiotów działających w tej branży.

Mniejsze, pojedyncze firmy mają coraz trudniejszy dostęp do kredytu i małą możliwość konkurowania ceną. Maleją ich marże, maleją możliwości inwestycyjne, rosną za to opóźnienia płatnicze, co w konsekwencji ogranicza konkurencyjność na rynku. Konsolidacja rynku to także jedna z przyczyn problemów z płynnością i rentownością na rynku detalicznym, szczególnie wśród tych mniejszych graczy.

Olbrzymi wpływ ma wzrost konkurencji spowodowany rosnącą siłą dyskontów i sieci franczyzowych oraz wspomniane wcześniej pogarszanie się nastrojów konsumenckich. Analiza bieżących zachowań płatniczych w sektorze handlu wskazuje na to, że rok 2013 również może być bardzo trudny dla tej branży.

Możesz zainteresować się również: