Komisarz Solbes zaszkodził złotemu

Jacek Jurczyński
opublikowano: 2003-05-22 00:00

Trzecią w tym tygodniu sesję złoty rozpoczął nie najlepiej. Wraz ze znaczną aprecjacją kursu EUR/USD na rynku międzynarodowym, cena wspólnej waluty w Polsce wzrosła z 4,3325 zł do 4,3830 zł i była najwyższa od 4 kwietnia. W mniejszym stopniu, bo z 3,7205 zł do 3,7405 zł, zwyżkowała także cena dolara. Inwestorzy postanowili sprzedać złotówki po tym, jak we wtorek komisarz ds. polityki pieniężnej Unii Europejskiej Pedro Solbes zapowiedział, że kraje pragnące dołączyć do Unii Gospodarczo-Walutowej po wejściu do systemu ERM-2 będą musiałby respektować +/-2,25- -proc. korytarz dopuszczalnych wahań ich walut wobec euro. Naszej walucie także nie pomogła informacja, że Rada Ministrów wezwała NBP do niezwłocznego rozwiązania rezerwy rewaluacyjnej. Na rynku nerwowo odebrano też fakt, że w najnowszej wersji programu Grzegorza Kołodki proponuje się wykorzystanie z tej rezerwy aż 18 mld zł — o 4 mld zł więcej niż we wcześniejszych założeniach. W drugiej części sesji nasza waluta odrobiła część poniesionych wcześniej strat. Popyt inwestorów na zaoferowane podczas środowej aukcji obligacje 5-letnie o wartości 3 mld zł przewyższył podaż 2,4- -krotnie i wyniósł 7,24 mld zł. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 3,7300 zł, a euro na 4,3735 zł. W dalszym ciągu wydaje się, że wraz ze zbliżającym się wielkimi krokami terminem referendum unijnego notowania naszej waluty, pomimo ostatniej nieznacznej korekty spadkowej, mogą delikatnie rosnąć.

W Azji notowania amerykańskiej waluty do jena podczas pierwszej części środowej sesji pozostawały dość stabilne. Kurs USD/JPY w stosunku do wtorkowego handlu, kiedy to wynosił 117,40, nieco spadł. Inwestorzy wstrzymali się jednak z dalszą wyprzedażą zielonych, obawiając się, że na rynku może dojść do interwencji ze strony Bank of Japan. Po godz. 13.00 wartość dolara do jena znacznie wzrosła. Kurs USD/JPY zwyżkował do 117,54. Zdania co do tego, czy na rynku doszło do interwencji, są podzielone. Cześć analityków jest przekonana, że tak. Pozostali twierdzą jednak, że mieliśmy do czynienia z korygowaniem pozycji przez inwestorów. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 117,15 JPY. Kurs USD/JPY nie powinien wzrastać bardziej niż do 117,65. W najbliższym okresie należy oczekiwać jego ponownego spadku w kierunku poziomu 116,00 i być może kolejnych „ukrytych” interwencji.

W Europie na początku środowej sesji notowania europejskiej waluty od dolara sięgnęły 1,1744. Oznacza to, że cena euro znalazła się na poziomie, z jakim wspólna waluta debiutowała 4 stycznia 1999 r. Ponowna wyprzedaż amerykańskiej waluty, która nastąpiła pod koniec wtorkowej sesji, została spowodowana wypowiedzią George’a Sorosa o tym, że z powodu ostatnich deklaracji sekretarza skarbu USA utrzymuje on krótkie pozycje w dolarze. Negatywny wpływ na dolara miało również podwyższenie przez amerykański rząd do poziomu pomarańczowego stopnia zagrożenia atakami terrorystycznymi w Stanach Zjednoczonych. Mimo to podczas kolejnych godzin handlu kurs EUR/USD powrócił w okolice poziomu 1,1665. Było to wynikiem częściowej realizacji zysków przez inwestorów z długich pozycji we wspólnej walucie. Nieznaczny wpływ na spadek wartości euro mogły mieć również dane z Eurolandu, opublikowane w samo południe. Jak podał Eurostat, produkcja przemysłowa w marcu, w stosunku do lutego, spadła o 1,2 proc., a więc silniej niż oczekiwano. Z kolei wsparciem dla dolara były wydarzenia na kursie USD/JPY. Po godz. 15.30, po rozpoczęciu wystąpienia Alana Greenspana w Kongresie USA, kurs EUR/USD zwyżkował do 1,1741. Szef Fed stwierdził, że jest za wcześnie, by dokonywać oceny stanu amerykańskiej gospodarki po zakończeniu wojny w Iraku. Greenspan dodał jednak, że obecnie są większe szanse na spadek inflacji niż na jej wzrost.

Cena euro do dolara po wzroście do bardzo ważnego od strony psychologicznej poziomu z dnia jej debiutu — 1,1744 — może chwilowo wyhamować. Wydaje się jednak, że kurs EUR/USD, po nieznacznej korekcie spadkowej, może ponownie rosnąć. W krótkim terminie spodziewamy się aprecjacji w kierunku poziomu 1,1745, a potem 1,1795. W średniej perspektywie oczekujemy wzrostu w kierunku najwyższego poziomu w historii — 1,1906.