Komisja chce "poczytać"

Agnieszka Berger
opublikowano: 2004-06-09 00:00

Komisja Infrastruktury chce powtórzyć „drugie czytanie” prawa telekomunikacyjnego. Prezydium Sejmu podejmie decyzję za tydzień.

Na wczorajszym posiedzeniu sejmowej Komisji Infrastruktury (KI) głosami posłów PO, SLD, SdPl i Samoobrony zadecydowano o skierowaniu do Prezydium Sejmu wniosku o powtórkę „drugiego czytania” projektu prawa telekomunikacyjnego. Jeśli prezydium przychyli się do prośby komisji (decyzję ma podjąć we wtorek), ustawa wróci do niej w pierwotnej wersji rządowej. Janusz Piechociński (PSL), przewodniczący KI, jest oburzony.

— Jeśli do komisji wróci „surowy” projekt, zaczniemy pracę od nowa i może się okazać, że nie zakończymy wszystkich procedur przed rozwiązaniem parlamentu. A to oznacza duże opóźnienie we wprowadzaniu nowego prawa i ewentualne sankcje ze strony Unii — twierdzi Janusz Piechociński.

Jego zdaniem, nie ma powodu do zastosowania takiej procedury.

— Posłowie przyjęli poprzednie sprawozdanie komisji jednogłośnie. Potem w Sejmie zgłosili kolejne 103 poprawki dotyczące najbardziej kontrowersyjnych zapisów ustawy — podkreśla przewodniczący KI.

Opinie operatorów telekomunikacyjnych (to oni mieli zastrzeżenia do projektu) na temat wczorajszej decyzji KI są podzielone.

Zdaniem Netii, stało się źle.

— To z pewnością opóźni wejście w życie ustawy. Jesteśmy zadowoleni, że mieliśmy szansę publicznie wypowiedzieć się na temat kształtu nowego prawa, ale spodziewaliśmy się raczej, że to przyspieszy prace nad projektem. Stało się odwrotnie — mówi Jolanta Ciesielska, rzeczniczka Netii.

Maciej Rogalski, wicedyrektor Polskiej Telefonii Cyfrowej (Era i Heyah), jest przeciwnego zdania.

— Opóźnienie nie powinno przekroczyć miesiąca. To dość czasu, żeby posłowie zdążyli zapoznać się z naszym stanowiskiem. Lepiej mieć prawo nieco później, niż prawo złe — uważa Maciej Rogalski.

Możesz zainteresować się również: