Czytasz dzięki

Komisja Europejska broni prezesa UKE

opublikowano: 13-05-2020, 15:35

Unijny komisarz ds. rynku wewnętrznego kwestionuje przepisy, które mają skrócić kadencję Marcina Cichego. Oczekuje wyjaśnień od resortu cyfryzacji.

Thierry Breton
Zobacz więcej

Thierry Breton fot. Bloomberg

Gorączkowa próba wymiany prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) pod płaszczykiem nowych regulacji koronawirusowych napotyka kolejne przeszkody. W tym tygodniu wprowadzone na etapie prac sejmowych przepisy o skróceniu kadencji prezesa Marcina Cichego, która formalnie powinna trwać do jesieni przyszłego roku, odrzucił Senat, choć można było oczekiwać, że zostaną przywrócone przez izbę niższą. Teraz do gry włączyła się jednak Komisja Europejska.

„Jestem głęboko zaniepokojony planem zmiany warunków powoływania i odwoływania prezesa UKE, która de facto doprowadziłyby do przerwania bieżącej kadencji niezależnego regulatora. Oczekuję w pierwszej kolejności wyjaśnienia, dlaczego te przepisy mają być wprowadzone w ramach pilnych zmian legislacyjnych, skierowanych na walkę z kryzysem wywołanym pandemią, choć nie mają związku z tym kryzysem” – czytamy w piśmie, które 13 maja przesłał do ministra cyfryzacji Marka Zagórskiego unijny komisarz ds. rynku wewnętrznego Thierry Breton.

Zgodnie z treścią pisma jeszcze we wtorek Thierry Breton rozmawiał telefonicznie w tej sprawie z Markiem Zagórskim. Oczekuje od niego formalnej odpowiedzi do piątku. Komisarz podkreśla, że zgodnie z wymogami unijnymi regulator rynku telekomunikacyjnego musi cieszyć się niezależnością, a ewentualne skrócenie jego kadencji możliwe jest tylko na gruncie przepisów, które obowiązywały przed powołaniem na stanowisko – a nie takich, które wprowadzono już w trakcie urzędowania.

„Te gwarancje, zawarte w unijnym prawie, byłyby bezwartościowe, jeśli w trakcie trwania kadencji decyzją krajowego ustawodawcy możliwe byłoby jej skrócenie. Dlatego z zaskoczeniem przyjąłem zmiany, planowane w ramach tarczy antykryzysowej. Trybunał Sprawiedliwości UE już wcześniej orzekał, że odwołanie szefa narodowego regulatora przed upływem kadencji narusza unijne prawo” – stwierdza francuski komisarz.

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Poprawkę, umożliwiającą skrócenie kadencji prezesa UKE, zgłosił na etapie prac sejmowych Andrzej Kosztowniak, poseł PiS. Zgodnie z nią kadencja Marcina Cichego miała wygasnąć 14 dni po wejściu w życie ustawy. Przepisów w takim kształcie bronili przedstawiciele rządu na czele z wiceminister cyfryzacji Wandą Buk. Tłumaczono, że zmiany wynikają z konieczności dostosowania się do zapisów Europejskiego Kodeksu Łączności Elektronicznej (EKŁE).

W tle był spór o sposób przeprowadzenia aukcji częstotliwości 5G, z której budżet miał pozyskać ponad 2 mld zł. Prezes UKE formalnie rozpoczął ją pod na początku marca, ale po wybuchu pandemii została zawieszona. Według rządu zrobiono to wadliwie, narażając się na ewentualne spory sądowe z telekomami, które byłyby niezadowolone z rozstrzygnięć w aukcji. Dlatego rząd chciał rozpisać cała procedurę od nowa.

Komisji Europejskiej argumenty strony polskiej nie przekonują.

„Chciałbym podkreślić, że jakiekolwiek zapisy, przenoszące do krajowego prawa zwiększone wymogi niezależności określone w EKŁE, nie powinny w żadnym wypadku wpływać negatywnie na trwające kadencje krajowych regulatorów. Jeśli borykacie się z jakimikolwiek problemami w związku z organizacją aukcji 5G, możecie być pewni, że DG Connect [Dyrekcja Generalna ds. Sieci Komunikacyjnych, Treści i Technologii, odpowiedzialna za zarządzanie unijną agendą cyfrową – red.] może was wspomóc w znalezieniu możliwych i proporcjonalnych rozwiązań bez konieczności dokonywania nagłych strukturalnych zmian” – pisze Thierry Breton.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane