Technologia blockchain w ostatnich latach mocno zyskała na popularności, oderwała się od kryptowalut i przeskoczyła do świata biznesu. Zyskała przy tym duże zainteresowanie międzynarodowych instytucji, w tym Komisji Europejskiej (KE), która coraz chętniej finansuje prace badawczo-rozwojowe w tym obszarze i szuka nowych zastosowań dla rejestru zdecentralizowanych danych. Skorzysta na tym polsko-brytyjska firma Billon. Została wybrana przez KE jako jedna z trzech spółek, obok spółek z Niemiec i Szwecji, i zaangażowana w proces budowy i rozwoju europejskiej infrastruktury usług opartych na strukturze danych rozproszonych, czyli właśnie technologii blockchain. Weźmie udział w pracach badawczo-rozwojowych i testach eksploatacyjnych nowych rozwiązań opracowywanych w ramach EU Blockchain Pre-Commercial Procurement.
— Udział w projektach KE to dla nas ogromne wyróżnienie, tym bardziej że niewiele polskich start-upów technologicznych zdobywa takie kontrakty i ma szansę bezpośrednio uczestniczyć w procesie cyfryzacji Europy — mówi Wojciech Kostrzewa, prezes spółki Billon (założonej przez Andrzeja Horoszczaka, architekta blockchainowych rozwiązań firmy).

Cyfryzacja Europy
Firma będzie pracować przy dwóch projektach. W obu proponowane przez nią rozwiązania przeszły już przez kilka faz testów i zyskały akceptację ekspertów European Blockchain Services Infrastructure (EBSI), czyli inicjatywy 29 krajów i Komisji Europejskiej, współpracujących w ramach Europejskiego Partnerstwa Blockchain (EBP) nad otwartą architekturą technologiczną do wymiany tożsamości, dokumentów i danych z wykorzystaniem technologii blockchain. Teraz przed Billonem roczny etap przygotowania wersji wdrożeniowej.
Łączna wartość kontraktu EBSI wynosi około 1,5 mln EUR.
To jest gigantyczne osiągnięcie. Nie tylko dlatego, że polska firma dostała zlecenie z Komisji Europejskiej, ale również dlatego, że jest dostawcą technologii przyszłości. Ci, którzy staną się w tej dziedzinie ekspertami, mają szansę na gigantyczny wzrost rynku porównywalny ze wzrostem rynku producentów szczepionki na COVID-19.
To świetnie, że Polacy wygrali nie jako poddostawcy. Komisja Europejska jest instytucją certyfikującą, wyżej się nie da. Komisja odgrywa ogromnie istotną rolę w sprawach klimatycznych, energetyki czy praw autorskich. To, co przyjmuje jako standard, prawdopodobnie stanie się standardem światowym. Dlatego wartość kontraktu Billona jest wielokrotnie wyższa, bo otwiera wiele drzwi.
Blockchain wykorzystuje matematykę, a bazująca na niej kryptografia jest specjalnością Polski od czasów Enigmy. Mamy tu światową markę.
Firma została zaangażowana do prac nad cyfrowym paszportem produktów tworzonym w ramach idei gospodarki o obiegu zamkniętym. Celem jest „monitorowanie cyklu życia popularnych produktów, takich jak plastik, tekstylia, elektronika, aby zmniejszyć ilość odpadów”. Cyfrowy paszport będzie stanowić zbiór danych pozwalających na identyfikację produktów, określenie ich pochodzenia, a także składu komponentów i półproduktów. Celem jest m.in. ograniczenie redukcji gazów cieplarnianych wytwarzanych na etapie produkcji, logistyki i użytkowania oraz zwiększenie poziomu recyklingu w Europie. Rozwiązanie przyczyni się do realizacji celów Europejskiego Zielonego Ładu.
Drugi projekt, w który zaangażowana została polsko-brytyjska spółka, dotyczy zwiększenia poziomu ochrony praw autorskich przypisanych utworom muzycznym, filmowym, tekstom pisanym itp. udostępnianym w internecie. Technologia Billona, jak podaje spółka, umożliwia „tokenizację, przechowywanie, ochronę, dostęp i obrót na platformie blockchain w środowisku międzynarodowym, finansowanie pomysłu za pośrednictwem pieniądza elektronicznego w formule crowdfundingu, śledzenie i wykorzystanie treści w mediach cyfrowych w całej Unii Europejskiej”.
— W dzisiejszym świecie właścicielom praw autorskich bardzo trudno jest monitorować to, w jaki sposób wykorzystywane są utwory w sieci. Wiele na tym tracą — wizerunkowo i finansowo. Technologia blockchain jest idealnym narzędziem zabezpieczającym prawa twórców i komercjalizację ich utworów — podkreśla Wojciech Kostrzewa.
Blockchain to kolejny krok w ewolucji usług opartych na przesyłaniu danych. Możliwość ciągłej modyfikacji archiwizowanych dokumentów, z zachowaniem pełnej historii zmian, to opcja, która wcześniej nie była dostępna. Rozproszenie zbiorów danych powoduje, że nie da się zmienić zapisanych informacji bez wiedzy uczestników danej sieci, a każda próba modyfikacji jest natychmiast widoczna.
To pozwala na nowatorskie wykorzystanie w wielu kontekstach, m.in. w celu przechowywania danych pacjentów z budową nieograniczonej w czasie otwartej historii świadczeń medycznych, synchronizowania kopii dokumentów z różnych placówek z zapewnieniem ich oryginalności bez konieczności ufania podpisom lub oświadczeniom, przeciwdziałania oszustwom ubezpieczeniowym czy zwiększenia transparentności łańcucha dostaw przez zapewnienie nieograniczonego dostępu wszystkim uczestnikom do dokumentacji produktu — od fazy produkcji do momentu umieszczenia na półce detalisty lub hurtownika.
Możliwość bezpiecznej wymiany informacji w sposób, który nie pozwala zmieniać danych bez wiedzy innych użytkowników, już dziś wykorzystują innowatorzy, np. w postaci usługi trwały nośnik. Trwały nośnik znacznie upraszcza procedury dystrybucji i archiwizacji dokumentów, operując w sposób zgodny z przepisami, co jest wartością nie do przecenienia np. w branżach ubezpieczeniowej, medycznej, logistycznej czy e-commerce.
Inwestorski kapitał
Przychody Billona zbliżają się do 1 mln USD. Prezes spółki podkreśla, że firma obserwuje ich dynamiczny wzrost, a kontrakty takie jak zawarty z Komisją Europejską mocno uwiarygadniają firmę w oczach międzynarodowych klientów.
Przez lata firma prowadziła prace badawcze, szukając nowych zastosowań dla technologii blockchain. Rozwijała się dzięki krajowym i europejskim dotacjom (łącznie około 6 mln USD), a także inwestorom. Od indywidualnych i instytucjonalnych podmiotów, w tym np. British Business Bank, uzyskała około 19 mln USD. Obecnie jest w trakcie kolejnej rundy finansowania, w której doradcą jest Rothschild. Liczy na 10-20 mln USD. Kapitał wesprze firmę w komercjalizacji rozwiązań, także tych, które powstają obecnie na potrzeby Komisji Europejskiej.
Laikowi technologia blockchain może kojarzyć się głównie z kryptowalutami, z nich bowiem się wywodzi. Jednak rozproszona księga (z ang. distributed ledger) znajduje szerokie zastosowanie również w biznesie, o czym świadczą m.in. prognozowane globalne wydatki na tę branżę w 2023 r., które mają wynieść 17,9 mld USD. Blockchain na stałe zadomowił się w płatnościach międzynarodowych, pozwalając realizować przelewy o wiele szybciej, taniej i bezpieczniej. Na rynkach kapitałowych stosowany jest do szybszych rozliczeń i rozrachunków oraz audytów. Duże firmy znajdują zastosowanie dla blockchaina i DLT również w zakresie trade finance, compliance, ochrony przed praniem pieniędzy oraz w branży ubezpieczeń. Z technologią bloków możemy wyjść jednak o wiele szerzej, również do zarządzania dostawami, do obsługi służby zdrowia, nieruchomości, energii czy nawet mediów. MarketWatch twierdzi, że do 2024 r. wykorzystanie technologii blockchain w mediach będzie warte 1,54 mld USD.
