Komisja finansów rekomenduje Skrzypka na prezesa NBP

09-01-2007, 07:05

Głosowanie w Sejmie nad kandydaturą nowego prezesa banku centralnego planowane jest na środę, 10 stycznia. Tego dnia upływa też kadencja obecnego szefa NBP Leszka Balcerowicza.

Sejmowa Komisja Finansów Publicznych w poniedziałek pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Sławomira Skrzypka na prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP).

Za - głosowało 25 posłów (w tym posłowie PiS, Samoobrony i LPR), 14 było przeciwnych, dwóch wstrzymało się od głosu.

Głosowanie w Sejmie nad kandydaturą nowego prezesa banku centralnego planowane jest na środę, 10 stycznia. Tego dnia upływa też kadencja obecnego szefa NBP Leszka Balcerowicza.

Kandydata przedstawił szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło. Podkreślił, że Skrzypek "wbrew niektórym opiniom nie jest kandydatem partyjnym" i jest "człowiekiem sumiennym, rozważnym i odpowiedzialnym". Skrzypek obecnie pełni obowiązki prezesa PKO BP.

Po półgodzinnym wystąpieniu Szczygły rozpoczęła się trzygodzinna runda pytań do kandydata na szefa NBP.

Posłowie pytali m.in. o poglądy Skrzypka nt. polityki pieniężnej i jej instrumentów, przystąpienia Polski do strefy euro, przyszłych współpracowników, możliwej lustracji w NBP oraz o wykształcenie. Były też pytania sprawdzające wiedzę Skrzypka, także o nazwiska szefów banków centralnych innych krajów. Na wiele pytań Skrzypek nie odpowiedział precyzyjnie, tłumacząc to możliwym wpływem jego wypowiedzi na rynek.

Zdaniem Skrzypka, cztery podstawowe filary pracy w NBP to niezależność, transparentność, wiarygodność i merytoryczność.

"Deklaruję niezależność (NBP - PAP) i współpracę (z administracją państwową - PAP), z naciskiem na niezależność" - powiedział. Jak podkreślił, jest m.in. przeciwny finansowaniu deficytu budżetowego przez NBP.

Skrzypek zapewnił komisję, że będzie dbał o wartość polskiego pieniądza. "Nie jestem skrajnym zwolennikiem żadnej opcji prowadzenia polityki pieniężnej" - powiedział posłom. Jego zdaniem, w polityce pieniężnej nie powinno być żadnych gwałtownych zmian. Opowiedział się za dbałością o silny pieniądz i jeśli nie będzie powodowało to zwiększenia inflacji - także o rozwój gospodarczy.

Skrzypek zwrócił uwagę, że do tej pory NBP w swojej działalności był głównie zainteresowany poziomem inflacji, podczas gdy ustawa o NBP mówi też o dbałości o wzrost gospodarczy, o ile nie zwiększa to inflacji.

Zdaniem kandydata na szefa NBP, po 10 latach funkcjonowania ustawy o NBP "jest najwyższy czas, by popatrzeć na konieczność jej zmiany". Skrzypek nie sprecyzował, na czym zmiana ta miałaby dokładnie polegać.

Jak zaznaczył, do opracowania kierunków polityki pieniężnej będzie zapraszał przedstawicieli różnych szkół ekonomicznych.

Pytany o przyjęcie euro przez Polskę, Skrzypek odpowiedział, że potrzebne są analizy dotyczące konsekwencji przyjęcia unijnej waluty przez nasz kraj. Skrzypek powołał się na wypowiedź Miltona Friedmana dla polskiej prasy, w której ten znany ekonomista (zmarł w listopadzie ub.r.), wyraził opinię, że Polska powinna przyjąć euro, gdy będzie to dla niej opłacalne.

Jak dodał, w tej chwili nie przekonują go żadne argumenty ani przeciwników, ani zwolenników euro. Podkreślił, że "dopóki nie będzie analizy korzyści i strat dla polskiej gospodarki, a nie dyskusji w sferze poglądów, dopóty nie będzie decyzji (w sprawie przyjęcia euro - PAP)". Zwrócił przy tym uwagę na fakt, że euro ułatwia wymianę gospodarczą.

Pytany o możliwą lustrację w NBP, taką jak przeprowadził wśród kadry menedżerskiej w PKO BP, Skrzypek powiedział, że jest zwolennikiem lustracji. Jednak - dodał - "z punktu widzenia NBP najważniejszy jest bezpośredni obieg informacji. Możliwie powszechne powinny być certyfikaty bezpieczeństwa. Powinny nimi dysponować kluczowe osoby i te wszystkie, które mają dostęp dla informacji ważnych dla rynku". Nie określił też możliwych zmian personalnych w NBP.

Padały również pytania o pracę dla b. prezesa PZU Życie Grzegorza Wieczerzaka. Skrzypek przyznał, że był doradcą w PZU, jednak bezpośrednio z Wieczerzakiem nie współpracował, a swojej pracy nie ma nic do zarzucenia.

Skrzypek nie chciał oceniać obecnego prezesa NBP Leszka Balcerowicza. Zapewnił o swoim szacunku dla Balcerowicza, choć przyznał, że nie zawsze zgadza się z jego poglądami. Stwierdził, że jednym ze wzorów jest dla niego b. szef amerykańskiej Rezerwy Federalnej (FED) Alan Greenspan. Jednak przy pytaniu o szefów banków centralnych wymienił jako szefa Europejskiego Banku Centralnego nieżyjącego od lipca 2005 r. Wima Duisenberga.

Skrzypek powiedział dziennikarzom po posiedzeniu komisji, że pytania były bardzo trudne. "Jak się czuję? Strasznie zmęczony. W tej chwili nie wiem, czy pamiętam własne nazwisko" - dodał.

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Komisja finansów rekomenduje Skrzypka na prezesa NBP