Komisja ma już plan dla firm

Jacek Pochłopień
opublikowano: 2004-04-30 00:00

Dostęp do kapitału, lepsze regulacje — w tym podatkowe — to niektóre elementy planu poprawy konkurencyjności firm w Unii.

Na początek zła wiadomość: Unia Europejska traci dystans do Stanów Zjednoczonych. A teraz dobra: Komisja Europejska zdaje sobie z tego sprawę

— Mniej chętnych chce założyć firmę w Europie niż w USA, a te przedsiębiorstwa, które już powstaną, wolniej się rozwijają — przyznaje Emmanuel Berck z DG Enterprise, czyli Dyrekcji Generalnej Komisji Europejskiej ds. Przedsiębiorczości.

Na tym nie koniec dobrych wieści: Komisja Europejska przygotowała dość konkretny plan, jak temu zaradzić i podnieść konkurencyjność unijnych przedsiębiorców.

— Powstał tzw. action plan — tłumaczy Emmanuel Berck.

Plan ten, opracowany w lutym, komisja przesłała do Rady UE, Parlamentu Europejskiego, Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego oraz Komitetu Regionów. To efekt szerokiej debaty, która toczy się obecnie w Unii, na temat konkurecyjności. Jakie są najważniejsze punkty planu?

Pięć priorytetów

Najpierw podstawa: popularyzowanie ducha przedsiębiorczości i prowadzenia działalności gospodarczej. Idzie m.in. o edukację biznesową i ułatwienie dostępu do niej dla studentów z różnych kierunków, między innymi uczelni technicznych. Drugi punkt brzmi podobnie: zachęcanie do podjęcia działalności gospodarczej. Dotyczy on jednak innych dziedzin. Jedno z proponowanych zadań zakłada zdjęcie z przedsiębiorców odium hańby bankructwa.

— Upadłość oznacza w Europie coś innego niż w Stanach. Tam jest zjawiskiem bardziej naturalnym. Trzeba odróżnić przyczyny bankructw i potępiać te, które wynikają z nieuczciwych praktyk — podkreślają przedstawiciele komisji.

Ciekawą propozycją jest również opracowanie specjalnych propozycji ubezpieczeń zdrowotnych i emerytalnych dla przedsiębiorców, właścicieli firm.

Trzeci filar action plan brzmi w wolnym tłumaczeniu prosto: ułatwiać przedsiębiorcom wzrost i podnoszenie konkurencyjności. Unijni urzędnicy podkreślili oczywiście przy tym wyraźnie potrzeby przedsiębiorców z mniejszości etnicznych oraz... kobiet. W każdym razie idzie o wspieranie m.in. międzynarodowej współpracy prowadzących działalność gospodarczą (mają tu pomóc m.in. placówki centrów euro-info).

Czwarty punkt jest bardzo konkretny, dotyczy aspektów finansowych. Idzie m.in. o dostęp do kapitału — komisja chce razem z władzami krajowymi ułatwić finansowanie np. ryzykownych, startujących przedsięwzięć.

Polskich przedsiębiorców powinien bardzo zainteresować ostatni filar. Idzie o stworzenie bardziej przyjaznych dla przedsiębiorców regulacji prawnych i administracyjnych. Sporo uwagi poświęcono podatkowi VAT.

— Zmagania z różnymi systemami narodowymi to istotna przeszkoda dla prowadzenia biznesu na jednolitym rynku — przyznają eksperci komisji.

Proponują „Home State Taxation” (dosłownie: opodatkowanie w domu). Docelowo ma ono m.in. pozwolić firmom zarejestrowanym w więcej niż jednym kraju UE dopełnienie obowiązków podatkowych związanych wewnątrzwspólnotowym handlem w państwie, w którym mają siedzibę.

Potrzebne konkrety

Teraz zatem pora na konkrety. Determinacja komisji i środowisk biznesowych do wdrożenia action plan jest duża. Niedawno okazało się, że realizacja strategii lizbońskiej, która ma podnieść konkurencyjność UE, idzie nie najlepiej. Pozostaje mieć nadzieję, że instytucjom unijnym i władzom poszczególnych państw nie zabraknie zapału i nie skończy się na — choćby dobrym — planie.