Kompania Węglowa złapie oddech

Gigant podpisze z bankami umowę standstill. Dostanie wakacje od zobowiązań, ale rynkowych perspektyw to nie poprawia

Kompania Węglowa (KW), stojąca na krawędzi upadłości, dostanie czas. Z naszych informacji wynika, że państwowy gigant jest bliski podpisania z kredytującymi go bankami tzw. porozumienia standstill. Oznacza to kilka miesięcy na złapanie oddechu. To też sygnał, że banki wierzą w powodzenie restrukturyzacji państwowego giganta.

SZUKANIE PIENIĘDZY:
Zobacz więcej

SZUKANIE PIENIĘDZY:

Głównym celem Krzysztofa Sędzikowskiego, prezesa Kompanii Węglowej, jest pozyskanie dla firmy inwestorów, którzy wyłożą 1,5 mld zł w gotówce na uzdrowienie giganta. Idzie słabo, a lista potencjalnych „dawców” wciąż się zmienia. Marek Wiśniewski

Trochę spokoju

Zarząd KW podawał dotychczas, że wśród kredytodawców są „wszyscy”, czyli niemal komplet banków działających na polskim rynku. Obecnego stanu zadłużenia nie ujawniano, ale wiadomo, że na koniec 2014 r. przekraczało 4 mld zł. O problemach KW z obsługą zobowiązań nie było dotychczas mowy — firma żyła z bieżącej sprzedaży węgla i gotówki uzyskanej ze sprzedaży kopalni państwowemu Węglokoksowi. Problemy mogą się jednak pojawić — gotówka od Węglokoksu jest na wyczerpaniu, a do oczekiwanego zastrzyku od inwestorów daleko. Stąd standstill, które ma zostać podpisane lada dzień.

— Umowa ma dać oddech dłużnikowi, by mógł się zrestrukturyzować. Zawierana jest, gdy dłużnik jest w trudnej sytuacji finansowej i wkrótce może nie być w stanie spłacać zobowiązań, ale są szanse naprawy sytuacji — podkreśla Agnieszka Ziółek, radca prawny kancelarii CMS, specjalizujący się w prawie restrukturyzacyjnym i upadłościowym.

W ramach standstill wierzyciele zobowiązują się, że przez określony czas — najczęściej od kilku miesięcy do roku — nie będą egzekwować swoich praw, wszczynać postępowań egzekucyjnych czy zgłaszać wniosku o ogłoszenie upadłości.

— Dlatego też dłużnik musi przekonać wierzycieli, że danie mu oddechu rzeczywiście przyniesie skutek, np. uda się pozyskać inwestora, finansowanie czy dokonać dezinwestycji — zauważa Agnieszka Ziółek. Podkreśla też, że w praktyce na polskim rynku najczęściej spotykane są umowy standstill z elementami restrukturyzacyjnymi. Mogą także zawierać obowiązek wprowadzenia przedstawiciela wierzycieli do zarządu dłużnika.

Marne widoki

Podpisanie z bankami umowy standstill da KW czas, ale perspektywy dla firmy i rynku nie wyglądają różowo. Po pierwsze, kompania nadal potrzebuje zastrzyku 1,5 mld zł (800 mln zł w tym roku i 700 mln zł w przyszłym). W zamyśle rządu pieniądze mieli zapewnić inwestorzy, czyli de facto inne spółki skarbu państwa, głównie energetyczne. Wiążących ustaleń nadal jednak nie ma, a lista firm — potencjalnych dawców gotówki — zmienia się jak w kalejdoskopie. Najczęstsze wskazania to PGE i KGHM, ale oficjalnych umów brak. Po drugie, cały sektor węglowy boryka się dziś z problemami finansowymi. Wystarczy spojrzeć na dane Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP): w pierwszym półroczu polskie górnictwo węgla kamiennego zanotowało 1,45 mld zł straty netto. To strata dwa razy większa niż przed rokiem (772,3 mln zł). Sektor ugina się też pod zadłużeniem — saldo zobowiązań i należności branży sięga minus 10,83 mld zł. Nie cieszy nawet wzrost sprzedaży, który w pierwszym półroczu wyniósł 9 proc. (z 32,6 do 35,6 mln ton).

— Sprzedajemy więcej po niższej cenie i wychodzimy ogółem na to samo co w zeszłym roku — zauważył, cytowany przez PAP, Henryk Paszcza, dyrektor katowickiego oddziału ARP. Niższa cena węgla wynika ze strategii sprzedażowej KW, która — chcąc pozbyć się ponad 5 mln ton zapasów — sprzedaje je bez oglądania się na cenę. Konkurenci boleśnie to odczuwają — i państwowi, i prywatni. Państwowy Katowicki Holding Węglowy ogłosił już, że jego 110 mln zł straty w pierwszym półroczu to efekt „spadku cen na rynku węgla”. Prywatna Bogdanka, kopalnia z Lubelszczyzny, od dawna mówi otwarcie, że strategia KW jest niezgodna z zasadami konkurencji (choć UOKiK tego nie potwierdził). Zapowiedziała już ograniczenie wydobycia i zwolnienia załogi. Pogarsza się też globalny klimat wokół sektora węglowego. Zamiar ograniczenia zużycia węgla ogłosiły ostatnio Stany Zjednoczone, podobne plany mają też Niemcy, Francja i Wielka Brytania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Kompania Węglowa złapie oddech